Czarodziejski ogród

Wczoraj, idąc na nasz stały z Zosią spacer, skręciłyśmy trochę w bok.
Zejście z utartego szlaku opłacało się - trafiłyśmy do czarodziejskiego ogrodu.
W środku miasta, między dwiema ruchliwymi arteriami rozpościera się zupełnie inny świat - pełen kolorów, kwiatów, owoców, ptaków i owadów - to ogródki działkowe :-)
Spacerowałyśmy w ciszy przerywanej tylko bzyczeniem owadów, brzękiem grabek i leniwych dialogów:
"Heniutku, te pomidorki to Majeczce zapakuję, co sądzisz?
Zapakuj, Basieńko, będą jej smakować, a wyjątkowo słodkie w tym roku. I gladioli jej narwij."






















1 komentarz:

  1. znam to miejsce z dzieciństwa - panie Emerytki rozdające Jabłka oraz dziwne cudne miejsce - zupełnie nie jak Warszawa..

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger