Mama idealna

Dziś na zajęciach Kręgu Matek zastanawiałyśmy, co to znaczy być matką idealną?
Czy to dobry wzór do jakiego należy dążyć, czy raczej zbyt wysoka poprzeczka, do której próbujemy za wszelką cenę doskoczyć i mamy tylko od tego zadyszkę.

Co jest naszą, wewnętrzną, głęboką potrzebą w macierzyństwie, a co narzuconym "trzeba i muszę"?
Gdzie sobie odpuścić oczekiwania, a gdzie jednak się postarać? W którym miejscu rodzi się frustracja, a gdzie jest radość i spełnienie? Czy to, co robię z moim dzieckiem (zabawa, karmienie, rozmowy) cieszy moje serce, czy jest wypełnianiem jakiś bliżej nieokreślonych norm i wytycznych?

Każda z nas ma w sobie swoją własną "matkę idealną - matkę perfekcyjną - super-matkę".

Bo matka-idealna: (tutaj wybierz, co do Ciebie pasuje :-)
- bawi się kreatywnie
- nie czuję znużenia i zniechęcenia
- nigdy się nie złości na swoje dziecko
- ma zawsze czas, uwagę i energię
- czyta od poczęcia, bawi się z entuzjazmem w teatrzyk, malowane, lepienie...
- odpowiednio stymuluje rozwój dziecka
- bywa w różnych ciekawych miejscach
- nigdy nie przyznaje się, że tęskni do świata "przed dzieckiem"
- łączy życie zawodowe i rodzinne i ze wszystkim się wyrabia
- nie "zatyka" dziecka smoczkiem, bajką w telewizji, grą komputerową, ciastkiem... (byle dało chwile wytchnienia)
- karmi z radością piersią i rodzi tylko naturalnie
- gotuje zdrowe, ekologiczne, zbilansowane posiłki dla rodziny
- zawsze rozumie swoje dziecko
- nie czuje złości, smutku, żalu, przygnębienia
- nigdy nie nudzi się ze swoim dzieckiem
- akceptuje wszystkie wybory dziecka, ale zawsze umie ustawić granicę
- a po tym wszystkim ma jeszcze czas dla siebie
i tak dalej i tym podobne i w ten deseń ;-)

Każda z nas ma swoje wewnętrzne wymagania idealne. Ja przez wiele lat miałam przymus kreatywnej zabawy, której tak naprawdę nie znosiłam. Bo przecież matka idealna idealnie bawi się ze swym idealnym, ukochanym dzieckiem ;-)
A jakie wymagania stawia Wam Wasza matka-idealna?

A poniżej (dla dobrego humoru i poczucia dystansu) zdjęcia pod wspólnym tytułem:
"A moja mama jest DLA MNIE najlepsza - idealna wprost! :-)" - by Franio, Klimek i Marysia.





4 komentarze:

  1. właśnie dziś o tym myślałam!
    ja mam przymus odgadywania uczuć mojej córki i bardzo małą odporność na jej płacz. Bo jako matka idealna przcież powinnam wiedzieć, o co jej chodzi. A nie zawsze wiem :-(
    Coś czuję, że takie myślenie jest pułapką. Przecież nikt nie czyta w czyichś myślach i uczuciach - nawet matka w dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  2. aha, dziękuję za bloga, jest bardzo fajny, szkoda, że takich zajęć nie ma w moim mieście.
    Pozdrawiam
    Agnieszka z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Matka idealna to iluzja, która pożegnałam już dośc dawno (o ile w ogóle kiedykolwiek się nią przejmowałam :) Jestem matką realną, tu i teraz, w swoim własnym rytmie. (mi)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, też mi się od czasu do czasu wydaje, że już sie pożegnałam z iluzją matki idealnej i wtedy zazwyczaj wydarza się coś, co mi przypomina, że wciąż mam w środku tą wysoką poprzeczkę. Dziś na przykład, dwukrotnie!, zapchałam moją córkę słodkim ciastem (gdzie te zbilansowane posiłki?), telewizor był włączony w ciągu dnia chyba ze 3 godziny, w tym jakieś 40 minut na MiniMini, i w ogóle nie miałam ochoty na zabawy... Jednym słowem byłam mało idealną matką i niezbyt jestem z siebie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger