Dziękuję

Zaraz zacznie się ten Nowy...
A ja nic nie postanawiam, nic sobie nie obiecuję - żadnego: schudnę, nauczę się, zadbam, zmienię, poprawię...

Żadnych wymagań.
Żadnego stawiania sobie poprzeczki ponad głową.
Po co fundować sobie frustrację na własne życzenie?

Za to zrobię coś innego.
Coś odwrotnego i jednocześnie prostego. Coś, co mnie olśniło.

Podziękuję.

Za to, co minęło - za to, co za mną.
Za ten pracowity, cudowny, pełen znaczeń i zmian Rok.

Wyrażę wdzięczność za dom, pracę, miłość, przyjaźń. Podziękuję za zdarzenia, trudności, łatwości, zabawę, zmęczenie, wzruszenia - za wszystko, co mnie spotkało w mijającym czasie. Podziękuję synkowi, córce, ukochanemu, rodzinie, przyjaciółkom, znajomym...
Ucałuję malutką Córeczkę, która w tym roku zjawiła się w naszej rodzinie i tak pięknie, spokojnie, radośnie zajęła w niej miejsce.
Podziękuję SOBIE za uważność, troskę, wstawanie w nocy, karmienie, tulenie, czytanie, tłumaczenie, bycie w ciągłej gotowości do dawania...
Pokłonię się.
Odwrócę się i z wdzięcznością popatrzę na moje życie.

I wzbogacona o nią, bo jest naprawdę życiodajna, wejdę w Nowe...

Światła Wam życzę w Nowym!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger