Dom na Łąkach

Hmm... ciężko mi opisać Dom na Łąkach.
Tak, jak ciężko opisywać, bez zbytnich uniesień i egzaltacji ;-), obiekt swojego zakochania.
A ja Dom na Łąkach i jego Gospodarzy obdarzyłam gorącym uczuciem :-)

Ale spróbuję.

Dom na Łąkach stoi w Beskidzie Niskim w Izbach.
Można w nim wynająć pokój i spędzić rodzinne wakacje.
Pokoje są wygodne i duże. Większość z łazienkami. Cały Dom jest bardzo gustownie urządzony.
Jedzenie jest bardzo smaczne! I jest go zawsze bardzo dużo, więc podczas wakacji w Domu na Łąkach można troszkę przytyć ;-)

Do dyspozycji gości jest jadalnia, bawialnia i ogromny ogród z placem zabaw.
Wieczory można spędzić w "domowym kinie", bo gospodarze posiadają imponującą kolekcję dobrych filmów.
W jadalni dla maluchów krzesełka do karmienia i odpowiednia zastawa.
W bawialni zabawki i gry.
Za niewielką opłatą można "wynająć" łóżeczko turystyczne.
Rodziny z dziećmi mają wszystkie potrzebne udogodnienia.

A to wszystko za bardzo sensowne ceny.

Wokół prześliczny Beskid Niski z niezbyt męczącymi szlakami i przepięknymi cerkwiami oraz urocze polskie i słowackie miasteczka do zwiedzania - Stary Sącz, Krynica Górska, Bardejów.
Można wybrać więc opcję pobytu bardziej leniwą lub bardziej aktywną.

No dobra - to była wersja oficjalna.
A teraz ta zakochana :-)

Dom na Łąkach jest wspaniały, świetny i cudny!
Gospodarze - Agnieszka i Andrzej Adamkiewiczowie i ich Córeczki - Tosia i Anielka, są wspaniali, świetni i cudni!
Atmosfera w Domu na Łąkach jest wspaniała, świetna i cudna!
Dom na Łąkach ma to "coś"!

Uwielbiamy tam jeździć :-)

Trafiliśmy tam latem, bo kiedyś koleżanka wspomniała nam o tym miejscu.
Zastaliśmy Dom ze wspaniałą atmosferą oraz z pełnym radości, ale i profesjonalizmu podejściem dla gości. Poczuliśmy się swobodnie, ale i w pełni zaopiekowani i zadbani. Elastyczność Gospodarzy pozwala uniknąć wielu stresów. Widać i czuć, że przyjmowanie gości cieszy Andrzeja i Agnieszkę. A hordy dzieci ich nie męczą i nie stresują :-)

W Domu na Łąkach każdy znajdzie miejsce i przestrzeń dla siebie.
Dzieci mogą szaleć na dworze lub w bawialni. (Latem widywaliśmy naszego syna tylko na posiłkach :-)
Dorośli mogą siedzieć przy stole w jadalni i czytać, gadać, integrować się.
Albo oglądać filmy.
Albo leżeć na kocyku w ogrodzie.
Albo zaszyć się w pokoju.
Ja spędzałam długie godziny na studiowaniu pism o wnętrzach, w które Dom na Łąkach jest bogato wyposażony :-)

A wokół łąki, pagórki, widok na Lackową, przestrzeń, piękno i spokój.

Jedźcie tam, bo naprawdę warto!
Tylko nie czekajcie z rezerwacją, bo do Domu na Łąkach stoi kolejka chętnych gości :-)
My będziemy tam w sierpniu i najpewniej w czerwcu.
Do zobaczenia!

TUTAJ strona Domu na Łąkach.

Zima i lato w Domu na Łąkach









































3 komentarze:

  1. ha, nas zachecac nie trzeba:) bylismy 2 razy i chec mamy na jeszcze:)
    serdecznie pozdrawiamy-Agata z Hania z 1/2 kregu matek

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie!!! Zobaczyła i tez chce.... tylko kiedy ;(

    Jeszcze tylko 7 miesiecy i bede pania swego czasu (no prawie...)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest tam pięknie...., pozdrówka Gośka

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger