Lipcowe popoludnie


Gwar na podwórku ucichł.
Dzieci poszły na obiad, drzemkę...
Spokój lipcowego popołudnia.
Świat na chwilę stanął. Drzemie wraz z maluchami.

Pszczoły szaleją w moich kwiatach.
Motyle siadają na powojnikach.
Jestem dumna, ze traktują moje skrzynki, jak swoje.

Nowa płyta Jaromira Nohavicy wypełnia mnie najslodszymi dźwiękami.
Zmywarka mruczy, truskawowy kompot chłodzi.
Córeczkę zmorzył sen, synek oparty o moje kolana czyta biografię Ikera Casiliasa. M. planuje nastepną podróż.

Kolejny koralik do naszyjnika "zachwyt nad życiem".
Lubię je nawlekać...

2 komentarze:

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger