Zima

Małgosia z Manufaktury Radości nawołuje do celebracji poniedziałków.
Czterech tysięcy poniedziałków!
Pisze:
"Dlatego będę dziś stanowcza i zasadnicza! I postuluję: Odczepcie się od biednych poniedziałków!! Poniedziałki są twórcze! Mają nową energię, są wyspane i zdrowe jak wiosna, nie ociekają nudą środowych  wieczorów, nie tańczą big bita jak piątki, nie ziewają przeciągle jak niedziele. Każdy dzień ma swoją energię - a poniedziałek aż kipi od nowości i strzela w górę fajerwerkami mocy!

A my narzekamy - że poniedziałek, że zima, że ciemno, że późno...
Nie widzimy zasobów właśnie tej konkretnej chwili, dnia, pory roku...
Potęga myśli stwarza nasz "straszny" świat - pełen zmęczenia, nudy, formy przetrwalnikowej.

Dobra, też marzę już o posadzeniu bratków na balkonie.
Ale kiedy koncentruję się na bratkach, których NIE MA, tracę to co JEST.

A jest:
Leniwy, zimowy, biały poranek pełen niespotykanego światła.
Piękne kupki śniegu na wrzosach.
Czas odpoczynku, ożywczego braku działania.
Czas domu.

Potem to minie, przyjdzie coś następnego.
A ja, bez napięcia i oczekiwań, pójdę w to.
Dam się ponieść. Będę żyć, a nie planować.
Czego i Wam życzę :-)


"Chwała wam: zimy wiosny lata i jesienie
Chwała temu co bez gniewu idzie
Poprzez deszcze śniegi wiatry oraz cienie
W piersi pod koszulą - całe jego mienie
Gloria! Gloria! Gloria"

Edward Stachura "Gloria"

1 komentarz:

  1. :) Pozdrawiam :) I dziękuję za Stachurę, puszczę sobie na dobry dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger