Wszystko o mojej matce


Wiem, dziś Dzień Dziecka, Dzień Matki już był.
Tak wiem, ale jestem poruszona postem u Katachrezy - cudownej, mądrej blogerki.
O naszej pamięci, a raczej nie-pamięci, o przezroczystych matkach, o dziedzictwie, o znaczeniu naszego życia, o tym skąd pochodzimy, gdzie idziemy i jakie to ma znaczenie.

Powaliły mnie zdjęcia matek za kotarą., niewidzialnych, sprowadzonych do "trzymaczek" dzieci.
Trzymaczek koniecznych, bez których bobas nie utrzyma się w pionie, ale zupełnie nieciekawych. To nie one są bohaterkami tych zdjęć.
Czuję, jak ledwo mogą oddychać za tymi kocami.

Czy nadal takie jesteśmy?
Przezroczyste? Użytkowe? Zasłonięte? Stłumione?
Czy mówimy swoim głosem - prawdziwym, pełnym?
Czy będąc matkami nadal jesteśmy sobą?

I druga strona tego medalu - nasze własne mamy.
Czy je znamy, wiemy kim są, czego pragną, jakimi są kobietami?
Bez tej wiedzy, jestem o tym przekonana, same nie złożymy się w całość.
I nasze córki też.

Na Kręgu Matek na zajęciach "Wszystko o mojej matce" zadajemy pytania: "czy wiesz o czym marzy Twoja Mama?", "czy wiesz, co czuła Twoja Mama w twoim wieku?"
Te pytania wywołują największe osłupienie i zatrzymanie się.
Wybijają nas z narracji żalu i pretensji do matki.
Każą na nią spojrzeć, jak na dziewczynę, taką, jak ja - zmagającą się, nieidealną, ale zazwyczaj robiącą wszystko, co można w danej chwili.
Jeżeli się w to wejdzie, to zaczyna się czuć do własnej mamy wiele współczucia - pojawia się czułość i zrozumienie.
Bardzo uzdrawiające uczucia.

Mama odkrywa się na nowo.
Kotara spada.
Zaczynamy oddychać.
Być, widzieć, czuć się i rozumieć.

Dziś Dzień Dziecka.
Nie zakładajmy na siebie zasłon, nie dajmy ich sobie założyć.
Dzieci tego nie chcą.
Matka za kotarą to dla nich za trudne dziedzictwo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger