Wieże książek


Przyłączamy się do akcji Olgi ze wspaniałego bloga "O tym, że..."
Zadanie brzmiało: zbudujcie wieżę z książek dziecięcych, które macie w domu.
Cały ranek więc budowaliśmy. Mieliśmy przy tym dużo zabawy :-) Przy okazji starliśmy zewsząd kurze.

Wieża Antka, gromadzona przez ostatnie 8 lat, mierzy 2 metry i mieści w sobie 165 tytułów.
Obok wyrosła wieżyczka "zabytkowa".
To albo nasze książki z dzieciństwa albo zdobycze z antykwariatów. Wieża ma 65 cm i 51 tytułów.




A to wieża Zosi, gromadzona przez ostatnie 4 lata, ma 125 cm i mieści w sobie 135 książek.
Króliczki towarzyszyły nam dzielnie :-)







A na koniec my :-)
Wieży nie zdecydowaliśmy się zbudować, ale mamy nadzieję, że nasze książki są najlepszą zachętą do czytania dla naszych dzieci.


13 komentarzy:

  1. Wspaniałości. Takie twory to najpiękniejsze wieże na świecie. Bardzo fajna akcja, w wolnej chwili doczytam i spróbujemy ustawić nasze... :D
    Udanej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dużej dobrej energii się uwalnia :-)
      Polecam bardzo!

      Usuń
  2. Wow! 2 metrowa wieża, to jest coś:) I ten fotel:) Nie wiem czemu, ale od zawsze wydawał mi się idealnym meblem do czytania! I to właśnie szary:) Piękny ten wasz książkowy świat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Malgosiu, a fotel jest megawygodny i rzeczywiście idealny do czytania :)

      Usuń
  3. mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą .... ;) pozdr,
    mi

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi, fosę, a raczej rzekę Wisłę, wyplywajaca z wieży i ciagnącą sie przez cały pokój, Zosia sworzyla z gier i ukladanek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. imponująca wieża książkowa :) wspaniały blog z miłą chęcią będę częstszym gościem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piernikowo, cynamownowo, zapraszam serdecznie :) Rozgosc sie! Zaraz ide do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo. Panienka z miotełką i króliczki - bardzo dzielne.
    Myśmy stos książek, z których - jak syn stwierdził - wyrósł, oddali do biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł i fantastyczna wieża, ja niestety z wieloma książeczkami rozstałam się, bo okazały się za mało dorosłe, ale przynajmniej inne dzieci korzystają.

    Uściski Asiu
    Znajdziesz mnie pod nowym adresem blogowym http://www.arttextillhouse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Renatko, Moniko, dziekuje za miłe słowa :)
    Ja, cos czuje, bede miała problem z rozstaniem sie z wieloma książkami moich dzieci ;) dla wnuków zostawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te najbardziejsze koniecznie!

      Usuń
    2. No właśnie, to jest myśl..... przecież te książeczki takie zaczytane, czasem pogryzione, z bazgrołkami to taka cudna historia naszych dzieciaczków :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger