21/52


 A portrait of my children, once week, every week, in 2014

Zosia: balkonowe zabawy z płatkami róż - naszyjnik i mikstura w miseczce. W półlotosie.
Antek: mamo, proooooszę, jeszcze pół godzinki, wszystkie chłopaki jeszcze są. W pełnym otwarciu.

10 komentarzy:

  1. Pamiętam sama jak do mamy pod balkonem tak mówiłam :) Piękny ogród na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamoooo, Mamoooo, idę do Brygidy i Ewy. Mamoooo, zrzuć mi piłkę. Mamoooo.... - jak też tak krzyczalam :))
      Eli, dziękuję za.mile słowa :)

      Usuń
  2. Piękny masz ten taras, a ta Twoja królewna śliczna jak nie wiem co, strzela oczyskami ;-) moje młode też tak wyją pod oknami..... uroki życia w mieście ;-)

    Ściskam Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, u nas to samo :) dzieci opanowały osiedle. I Ciebie ściskam czule :)

      Usuń
  3. to pierwsze zdjęcie jest magiczne!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepły wieczór, niebo robi się powoli granatowe, pachnie ziołami, siedzimy obie na balkonie, ona opowiada jakąś niesamowita opowieść o rozach, uciera te płatki na magiczną maseczkę, a ja.... Umieram z zachwytu i szczęścia :)

      Usuń
  4. :)) To mi przypomina moje dziecinstwo;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudnie u Ciebie na tarasie! Moja Zośka też wsiąka ostatnio w podwórkowe klimaty, ale że za mała, to jak tyłek grzeję na osiedlowych ławkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polko, już niedługo będzie śmigać sama :) samodzielne dzieciństwo pod blokiem to jest to :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger