Pocztówki z majówki - część trzecia


Sadzić kwiaty.
Gotować zupę.
Przytulać. Nawet przez sen.

Czytać, to, co porusza.
Pisać. Codziennie. Bez wymówki.
Zadawać pytania, których trochę strach zadać.
Przyglądać się temu, co przychodzi w odpowiedzi.

Nie bać się wchodzić tam, gdzie zawsze nam mówiono "nie wolno".
Częściej mówić "tak" i częściej mówić "nie".
Wiedzieć, kiedy "tak", a kiedy "nie".
Poważnie traktować swoje zobowiązania.
Nie bać się zmiany.

Upraszczać życie.
Więcej podróżować. Częściej być w lesie.
Więcej płakać i prosić o pomoc.

Zdjąć pancerz.
Rozprostować skrzydła.
Pojechać w góry.

Palava.
Miejsce "wskazane" przez poetkę Renatę Putzlacher.
Lubię jeździć literackimi ścieżkami. Dobrze mi się tam myśli i czuje.
"Palava, jak pytanie i odpowiedź, początek i koniec. Kości łowców mamutów i ich paleolityczna Wenus z Vestonic. Woda jak skondensowany Czas." - Renata Putzlacher, "W kawiarni Avion, której nie ma".

Nieustanna wdzięczność za dar podróżowania.
Za tę możliwość zabrania się ze starego i porzucenia się w nowym.
Za ten dyskomfort, niewygodę, zdziwienie. Za to wybicie ze "strefy komfortu", która tak usypia.
Żeby mocniej się poczuć. Żeby pytań i odpowiedzi nie dało się zagłuszyć.
Palava.











15 komentarzy:

  1. Dar podrozowania. Jak to wiele!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysuwanie stopy poza te granice komfortu to fantastyczne otwarcie na to, co nowe.
    Krew od razu zaczyna krążyć szybciej, zwiększa się chłonność i pojemność na najróżniejsze emocje, wrażenia, myśli.
    Wspaniałe są te pocztówki z Waszej majówki! Wszystkie!

    Serdeczności ogromne Joasiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alcys, dziękuje! I takie same ślę dla Ciebie. Twój pomysł wspólnej wyprawy w góry - przedni :))) ja sie piszę!

      Usuń
  3. Ja podróżowanie nazywam poszerzaniem przestrzeni swojego namiotu.
    Zaczęła się teraz moja podróż do miejsca mojego na ziemi - będzie ciekawie ;-)
    Piękne to Wasze podróżowanie .
    Pozdrawiam z Francji (też podróżowanie - takie w darze dla siebie i dla innych)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróżowanie jako dar dla siebie - piękne Asiu :-)) Wspaniałej Francji!

      Usuń
  4. Fajnie i prawdziwie piszesz,
    Pozdrawiam serdecznie..zza pancerza ;-))
    Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję. Ja też regularnie go (jeszcze) zakładam. Ale też coraz częściej zdejmuję...

      Usuń
  5. O, góry mi się marzą od zeszłego roku. Byłam 3x i ciągle mi mało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, jak pięknie. Akurat wpadłam na ten post w momencie, kiedy tęskno mi do takich krajobrazów. Trzeba będzie spakować plecak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, spakować plecak i ruszyć przed siebie - cudowna perspektywa, Weroniko :-)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger