25/52


A portrait of my children, once week, every week, in 2014

Zosia: Wianek to ja muszę mieć, mamo!
Antek: z trawą i tatą w tle.

W tym tygodniu nie dam rady z jednym portretem ;-)
Nasz czwartkowy piknik nad Biebrzą był tak malowniczy i tak radosny, że pięknych zdjęć zrobiło się znacznie więcej.
Ciepłe światło, chmury, wiatr i spokojna rzeka.
Roześmiane dzieci, gadające ptaki i rozpuszczające się zmęczenie.













15 komentarzy:

  1. Słodkie paszcze :) uwielbiam oglądać zdjęcia dzieci :)

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne dzieciaki, niemalże czuję jak pachną wiatrem. A co tam w wianku - kwitnie dziki bez? Byliście nad Biebrzą? No cuda-wianki tu oglądam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biebrza nas zaczarowała :-) Bez w wianek się nie wplótł, ale służył jako "zausznik", wianek z pobliskich małych, białych kwiatków, bo do klasycznego nigdzie nie było koniczyny :-)

      Usuń
    2. Piękny jest taki nieklasyczny, z zausznikiem:)

      Usuń
  3. piękne zdjęcia :) malownicze i pełne lata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie spędzony czas:-) Wianek się udał, ślicznie:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu, Zosia wianek na "do widzenia" wrzuciła do rzeki. W końcu za dwa dni miała być Noc Świętojańska :-)

      Usuń
  5. Jaaakie fajne te Twoje dzieciaki Joasiu :D Po zdjęciach widać że spędziliście wspaniały czas razem :)
    Joanna B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zaprzeczę, naprawdę fajne są, nie tylko na zdjęciach :-)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger