Gotowi, by gotować

 
Kiedy dostałam tę książkę w prezencie (Magda, dziękuję!), od razu skojarzyła mi się z "kultowym" dziełem PRL-u "Nastolatki gotują" :-) To była moja pierwsza książka kucharska, na której uczyłam się samodzielnego gotowania. Nawet dziś, czasami, z sentymentu do niej zaglądam. 

Propozycja Agnieszki Kręglickiej "Gotowi, by gotować" może stać się takim współczesnym "koniecznym"  poradnikiem. 
To książka kucharska dla nastolatków z prostymi, domowymi przepisami.
Agnieszka Kręglicka - restauratorka, edukatorka, autorka wielu kulinarnych felietonów, niestrudzona propagatorka dobrego, nieskażonego jedzenia - tak mówi we wstępie: "Macie przed sobą książkę z przepisami na potrawy, które budzą sentyment, bo są dobrze znane w polskich domach. Może takie same gotuje Wasza babcia, a może są one tylko podobne. Zmieniajcie je tak, by stały się Wam bliskie. Gotujcie. Niech ta książka będzie tak często w użyciu, aż przestanie być potrzebna. Przez praktykę dojdziecie do mistrzostwa." 

Ta książka jest prosta, jasna i klarowna. Z odrobiną koniecznej wiedzy o gotowaniu i słusznej propagandy zdrowotno - ekologicznej, ale bez przegadania i pouczania.
Żaden nastolatek nie zniesie przemądrzałych lub zbyt filozoficznych wywodów ;-) 
Potrawy są zdrowe, domowe, swojskie, manifestujące idee "comfort food". Idealne do praktykowania w wakacje, kiedy obfitość składników pozwala na komponowanie sezonowych potraw.
Na Antku książka zrobiła bardzo pozytywne wrażenie, a zwyciężył przepis na samodzielnie zrobiony schab oraz na pierogi. Pomysł, że będzie mógł je zrobić sam od początku do końca go zaczarował. Bo gotowanie dzieciaków w tej książce jest całkowicie samodzielne. Nie jest to już tylko pomoc rodzicom, którzy dodatkowo muszą pilnować gorącego piekarnika i ostrego noża. 
Ta niepodległość w kuchni bardzo się Antkowi spodobała.
Dodam też, że nie będąc wcale nastolatkiem, można z książki czerpać inspirację do codziennych obiadów. Jutro będzie szczawiowa :-)

Książka jest przepięknie wydana i zilustrowana. 
To zasługa pewnego nowojorczyka w Warszawie - Kevina Demarii - grafika, fotografa jedzenia, współtwórcy magazynu "Smak" i "Warsaw Insider". 
Zdjęcia niezwykle wzbogacają książkę. Potrawy są pięknie zaaranżowane, ale nie przestylizowane. Bardzo mi się ich zwykłość-niezwykłość podoba. Widać na nich opakowania, koszyki, zwykłe domowe urządzenia, obity talerz, okruszki, a jednocześnie są wysmakowane w niewymuszony sposób i bardzo gustowne. 
Jest w nich oddany urok codzienności. 
Na pewno nie onieśmielą zbuntowanego 13-latka lub naburmuszonej 15-latki.

Jedyne czego mi brakuje w tej książce, to tego, żeby występujące w niej dzieci, były jakoś podpisane.
Są bardzo ważnymi bohaterami i szkoda, że nie znamy ich imion.
Poza tym książka nie ma wad :-)

Agnieszka Kręglicka, Kevin Demaria, "Gotowi, by gotować. Domowa kuchnia polska dla nastolatków.", Wydawnictwo Muchomor, cena 49 zł.









8 komentarzy:

  1. Ignacy dostał od nas na zakończenie szkoły podstawowej :-) Mam nadzieję, że podchwyci... Poza tym 'nastolatki przyjmują gości' u mnie też bez okładki, ale żeby korzystać trzeba już troszkę doświadczenia mieć (np. żeby zastąpić margarynę masłem ;-).
    Zgadzam się, że 'gotowi' bardzo fajnie napisani, mogłoby tylko być tak ze dwa razy grubsze :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, ja miałam jeszcze "nastolatki szyją" i "urządzają dom" - uwielbiałam :-)

      Usuń
  2. Mam w rodzinnym domu "Nastolatki gotują", łezka się w oku kręci :) "Gotowi, by gotować" - piękne wydanie!

    PS Niestety zagubiła mi się za to książka "Encyklopedia seksu dla nastolatków" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, tego dzieła nie znam ;) a do nas już frunie "Linnea" z Twojego polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka jest na mojej zakupowej liście, ale że dwie duże lubelskie księgarnie jej nie posiadały, zaczęliśmy od "Kuchni filmowej" - dziś obiad gotował dziesięciolatek:). Super sprawa!
    Seria książek dla nastolatków z czasów PRL-u również jest mi znana:)))
    Dajcie znać co udało Wam się upichcić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekstra Wam wyszło, muszę udać się po kurę zagrodową, damy znać, co nam wyszło lub nie ;-)

      Usuń
  5. Wygląda ciekawie, muszę obejrzeć:-) Dla mojej 17-latki, co nie za bardzo ciągnie do kuchni, i dla mnie też by się przydała:-) Pozdrawiam:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu, 17 lat to już prawie dorosłość :-) Bardzo fajne są też książki kucharskie Sophie Dahl, bardzo kobiece i ciepłe. Może te by bardziej podpasowały Twojej córce?

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger