Nasza Grecja z dziećmi


Z każdym rokiem nasze dzieci stają się coraz lepszymi kompanami do podróżowania.
Są wytrzymałe i dobrze tolerują długie trasy. Podróż do Grecji o długości 2500 km zniosły doskonale.
Nie straszne im zmiany miejsc, miast, hoteli. Wszędzie czują się jak u siebie.
Antkowi wystarczy dodatkowo kilka książek, Zosi kredki i kartki, a obojgu, dla relaksu, morze :)
Mamy też to szczęście, że dzieci chętnie zwiedzają. Lubią muzea, wystawy, ciekawe miejsca.
W Grecji zobaczyliśmy Delfy, Klasztor Świętego Łukasza, Kanał Koryncki, Mykeny, teatr Eurypidesa, Mistrę, światynię Apolla w Bassaj i kilka innych miejsc.
Grecja bizantyjska zaskoczyła nas swym pięknem.
Wszędzie witali nas przemili ludzie, atmosfera bez napięcia, darmowe bilety wstępu dla dzieci i bardzo mało (co zaskakujące) zwiedzających.
To była przepiękna podróż.



Grecja bizantyjska.
Mistra i klasztor Świętego Łukasza.






















Grecja antyczna. 
Świątynia Apolla w Bassaj i Delfy.

















5 komentarzy:

  1. Piękna ta wasza Grecja. Czule patrzysz na świat, Asiu. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam cerkiewne świece. Gdy Amelka w tym roku weszła pierwszy raz do greckiej cerkwi, rozejrzała się i w progu, sama z siebie, zdjęła buty. Po prostu. Bardzo dla mnie wzruszający moment.
    A wasze zdjęcia cudne, jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger