Puszcza


Ostatnia podróż w te wakacje.
W wielką gościnę przyjacielskiego domu.

Podróż niby blisko, ale w inny świat.
Senne wioski z błękitnymi cerkwiami.
Puszcza, która zaczyna się tuż za drogą.
Nadleśnictwo, które nie grozi, ale pisze, że ten las tysiącletni jest także mój.
Ludzie nieśmiali i serdeczni.
Smutek, ale i spokój nad polami.
Opuszczone domy w zarośniętych sadach.

I myśl, że któryś z nich mógłby być nasz.
Przed oczami przemykam sobie sama ja - grabiąca liście...gryząca jesienne jabłko na schodkach ganku...stawiająca dzbanek z gorącą herbatą na drewnianym stole...
Może...
Kiedyś...
Chciałabym...

Coś mnie ciągnie na Podlasie.






























 








11 komentarzy:

  1. czuję spokój jak patrzę na te zdjęcia... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi dech zapiera. Niech nigdy nie zginą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja teściowa pochodzi właśnie stamtąd, na tej drewnianej kładce mamy setki zdjęć ;)
    Pięknie tam jest, jadę, ładuję akumulatory i wracam. Kocham Podlasie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak, niezwykłe....
      Ja mieszkam od urodzenia ok. 35 km od tego miejsca, Puszczę Białowieżę mam na wyciągnięcie ręki a jednak nienasycona jestem :)

      Usuń
    2. to może kiedyś będziemy sąsiadkami :-)

      Usuń
    3. Bardzo mnie to ucieszy :)
      Trzymam kciuki za Wasze marzenia!

      Usuń
  4. Napatrzec sie nie moge. Piekno i spokoj.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger