Taki listopad


Mój ulubiony Jaromir Nohavica swoje koncerty przyrównuje do nurkującego i wyskakującego ponad wodę delfina. 
"Ale nie odnosi się to tylko do dramaturgii koncertów, życie też powinno tak wyglądać. Jest w nim miejsce na wszystko - na powagę i na śmiech, na sprawy poważne i lekkie. My, Czesi mamy jakąś szczególną świadomość tego, jak surowo zbudowany jest świat, jak jest skomplikowany i poważny. I żebyśmy od tej świadomości nie pomarli, musimy czasem zejść z wysokości dwóch metrów nad ziemią, gdzie porywa nas śmiertelna powaga. Wtedy twardo stąpając po ziemi, możemy popatrzeć na siebie i innych z dystansu. I się śmiać."

Idąc więc za słowami śpiewaka - na rozpogodzenie mój listopad :-) 
Ciepły, kolorowy, domowy, szydełkowy.

Moje oczy cieszą poduszki od boskiej Joasi z bloga SentiMenti. Joasia wyszukuje wspaniałe tkaniny (jak tak żółta kultowa Marimekko) i z nich robi cuda. 
Kolorowe żołędzie oczywiście z nieustannej inspiracji Piegowatej. Na blogu Agnieszki znajdziecie tutorial, jak je zrobić. Możecie też zamówić u Agi komplet, jak nie macie ręki do szydełka.
Turkusowy dzban "upolowałam" na śmietniku :-)

Dobrego tygodnia Wam życzę!
Mimo wszystko!


















28 komentarzy:

  1. Pięknie, kolorowo, mądrze :) siadam z Tobą w tym kolorze, dzięki za chwilę oddechu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale u Ciebie ladnie kolorowo! z takimi akcentami jesień i zima niestraszna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie cuda na śmietniku?! Też chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, ktoś do kontenera wywalał piwnicę - same śmieci i wśród nich ten cudny, choć bardzo brudny, słój. Porwałam bez pytania i szybko jechałam do domu, żeby go umyć :-) Ma idealną wielkość i kolor.

      Usuń
    2. Sama bym porwała! :D

      Usuń
  4. co za kolory!! energia na jesień, niezwykle potrzebna. Jaromira też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruby, oj tak :-) ja o Jaromirze nawet pracę magisterską napisałam ;-)

      Usuń
  5. Mam od Agi kolorowe żołędzie :) Wisiały u nas rok temu na choince, w tym roku też zawisną :) Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, z tych konkretnych mam podwójna satysfakcję, bo je sama wydziergalam :)

      Usuń
  6. A ja nadal zawiesiłam oko na stołku drewnianym, bo kolory to ja zawsze wypatruję:-)
    Słój cudo! Pozdrawiam ciepło:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu, tego konkretnego stołka niestety nie mogę polecić, jest lekko spartaczony, choć na zdjęciach wychodzi dobrze ;-)

      Usuń
  7. gdzież poduszkom byłoby lepiej niż w Twoim kolorowym mieszkaniu :)
    piękne foty, uwielbiam ostatnią :)
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, jeszcze raz wielkie podziękowania! Wstaję rano i się śmieję do tych poduszek :-) A poduszka dodatkowa w dziewczynki została natychmiast przysposobiona przez Zosię :-)

      Usuń
  8. Widać, że kochasz różowy :-) on u Ciebie jest jakiś taki energetyczny, a nie śnięty. Podoba mi się. Kasia O.

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki listopad to ja rozumiem:)
    Będę wpadać po kolor!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Świetne dekoracje;) Kolorowa jesień za oknem jak i w domu ; )
    Pozdrawiam
    http://archpassiondesign.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Może zacznę od:
    Słoja - cudny
    Ostatnie zdjęcie- cudne
    Poduchy - cudne
    Żołędzie i wełenki - cudne
    Listopad w Twoim domu- CUDNY!

    OdpowiedzUsuń
  12. Joanno, Mamo w Centrum-przeslicznie i kolorowo.Piekne zdjecia :-) pozdrawiam, ewa.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger