51/52

  A portrait of my children, once week, every week, in 2014 

Nieidealne zdjęcie, nieidealny porządek, idealne życie.
Moje.
Nasze. 
Takie jakie jest.
Zosia z pudełka zrobiła telewizor, Antek szykuje się do robienia jajecznicy, my zastanawiamy się, co jeszcze trzeba zrobić przed świętami. Niedzielny poranek. Niby nic się nie dzieje. Jak w wielu rodzinach. A tyle się dzieje...

Za tydzień koniec projektu!

6 komentarzy:

  1. Chyba nigdy nie widziałaś prawdziwego bałaganu, skoro to sterylne pomieszczenie nazywasz nieidealnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, wierz mi ;) zobacz na Insta ;) a do sterylności to tutaj daleko...

      Usuń
  2. Myślę że nie jeden facet chciałby mieć u siebie taki bałagan :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! przecież tam nie ma bałaganu ;-) jest tylko "nieidealny porządek" ;-)

      Usuń
  3. W codziennosci dzieja sie rzeczy najwazniejsze:) Buziaki:)
    Chcialam jeszcze dodac , ze zrobilam zdjecia starych bombek, inspirujac sie Twoja fota na forumie. Mam nadzieje, ze sie nie pogniewasz jesli umieszcze ja na blogu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, no co ty? :) u mnie moje stare bombki będą jutro na blogu :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger