Puszcza i zachwyt


Życie bez zachwytu byłoby nieznośne.
"Wierzę, że są symbole, które mają moc, takie runy, które zostały dane kulturze: drzewo, rzeka, podróż, księżyc, matka. Nie lubię postmodernistów, bo oni nie poważają tych pojęć. Postmodernizm jest pozbawianiem się zachwytu. Głupie takie życie - bez zachwytu." - mówi Małgorzata Halber, autorka książki "Najgorszy człowiek na świecie", którą zresztą bardzo Wam polecam.

I ja się z tym w pełni zgadzam.
Życie bez zachwytu byłoby nie do zniesienia.
Smutek na dnie serca, że ono - to życie - tak szybko mija, byłby nie do udźwignięcia.

Więc znowu Puszcza Kampinoska.
Znowu las, rodzina, spacer, herbata z termosu.
Znowu przytulenie się, słodki pocałunek, i porozumiewawcze spojrzenie, bo pomyśleliśmy dokładnie to samo dokładnie w tym samym czasie. I ta miła myśl, że wspólne lata działają na naszą korzyść. Splatają nas w jeszcze mocniejszą całość. Bo tylko my wiem, dlaczego las pod Warszawą przypomina ten z estońskiej wyspy lub z czeskiej prowincji.
Znowu rozmowy, śmiechy, ciepła łapka w mojej ręce, a potem marudzenie, że bolą nogi. Wzbijam się na wyżyny zachęcania do dalszej drogi, aż w końcu biorę zmęczone dziecko na plecy. To ostatnie chwile, kiedy mogę je jeszcze unieść.

Złota godzina przed zmierzchem i zapach lasu na przednówku.
Słońce tańczy we włosach mojej córki.

Próbuję to opisać, sfotografować, uchwycić, oddać, choć ułamkiem się z Wami podzielić, ale i tak najcenniejsze jest to, że czuję.
Bez żadnej obawy, wstydu i zażenowania.
Całą sobą.
Najmocniej, jak potrafię.
Bo po to tu jestem...

Zachwycającego tygodnia Wam życzę!

















 Jeżeli podobał Ci się ten post, możesz go skomentować, polubić, udostępnić i dalej puścić w świat. 
Będzie mi bardzo miło :-) 
Dziękuję!

14 komentarzy:

  1. Kiedy się dziwić przestanę, kiedy się zachwycać przestanę, będzie po mnie... że tak sobie sparafrazuję:) Dla Ciebie także! Tygodnia z zachwytem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się obiema rękami pod zdaniem, że "życie bez zachwytu było by nieznośne". Stąd i Nasze wycieczki w każdy słoneczny dzień, by o owym zachwycie nigdy nie zapominać i pomóc w nim wyrastać Fiołkowi.
    Piękne zdjęcia i piękne słowa o szczęściu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie powiedziane. Urocza Modelka zachwyca mnie nieustająco :)) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie piszesz o emocjach Asiu...bliskie mi takie pisanie :-) Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bliskie mi takie Czytelniczki, jak Ty, Aniu :-)

      Usuń
  5. Zgadzam się ze słowami Małgorzaty Halber, oj tak zgadzam się. A książka rzeczywiście godna polecenia, a nawet bym powiedziała obowiązkowa pozycja dla każdego myślącego człowieka!!!
    I życie z zachwytem to dopiero energia!!!
    pozdrawiam cie Joanno bardzo ciepło i wiosennie już!!!
    dorka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorko, dziękuję :)
      A wiosna tuż za progiem :-) Słońce, kwiaty, ziemia - w końcu!

      Usuń
  6. Dziś zachwycam się domowo. Tulipanami, które wciąż stoją, choć mogłyby już opaść. Bo że dziećmi, przyjaźnią, miłością, przyrodą - wiadomo. Jutro w planach spacer, a w prognozie słońce. Już się cieszę :))

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger