Majowe nauki


Bzy, konwalie, tulipany, jaśminy i magnolie.
Zieleń, róż i fiolet.
Las, jak busz. Wciąga, jak wir.
Słońce i deszcz. Zapach ziemi i nieba.
Maj...

Dużo się uczę w maju.
To miał być spokojny miesiąc, a jest pełen emocji i wrażeń.

Uczę się obsługi nowych programów fotograficznych i zdobywam, nie bez wysiłku, nowe umiejętności.
Frustracja. To głównie mi towarzyszy ;-) Ale i duma. Że jednak próbuję. Uparcie, czasem po omacku, ale z wiarą, że w końcu się uda.
Przesuwam te suwaki w Photoshopie (i w życiu) i szukam najbardziej optymalnych ustawień.
Na razie wszystko ma za duży kontrast ;-)
Do tego jeszcze w maju siądę na szkoleniu trenerskim, co do którego mam przeczucie, że wiele się po nim zmieni.
Obracam też w głowie myśli, pomysły i propozycje, żeby moje pisanie bardziej pokazać światu...

Uczę się też nowych znajomości i nowych ludzi wokół mnie. Delikatnie tkam nić. Bardzo delikatnie.

Ale najważniejsze, że nieustannie się uczę, jak stawać po swojej stronie.
Jak się złościć od razu, kiedy ktoś źle mnie traktuje. A nie dużo później i tylko w zaciszu swojego serca. Bo to jest wtedy trujące. A ja już nie mam ochoty się truć.
Uczę się, jak nie racjonalizować zachowań, które mnie ranią. Nie tłumaczyć ludzi, którzy mnie nie szanują. Uczę się, jak nie podważać swojej wartości i nie oddawać racji o moich uczuciach innym. Nie u nich szukać uznania. Ale w sobie.
Uczę się brać odpowiedzialność za siebie.

Maj to też miesiąc zmiany nawyków.
Chodzenie wcześniej spać, ograniczenie internetu, codzienny szybki spacer (mam nowego "przyjaciela", a jest nim krokomierz :-), codzienna łyżka oleju lnianego i porcja odtruwającego zielonego jęczmienia wraz z chlorellą. Dużo owocowo-warzywnych koktajli i regularnie posiłki.
Większa samodyscyplina, której tak usilnie unikałam. A ona jest lecznicza.

Jakoś tak zdrowiej się robi.
Na ciele i w duszy.
Wiosna sprzyja zdrowieniu.
Czego i Wam życzę :-)

Jeżeli podobał Ci się ten post, możesz go skomentować, (a wiedz, że uwielbiam Twoje komentarze :-) polubić, udostępnić i dalej puścić w świat.
Będzie mi bardzo miło :-)
Dziękuję! 


















19 komentarzy:

  1. Zdjęciami jestem zachwycona. Uwielbiam kolory na tle soczystej zieleni.
    A za akapit zaczynający się od "Ale najważniejsze, że nieustannie się uczę, jak stawać po swojej stronie..." dziękuję. U mnie maj także wydaje się miesiącem zmian. Bo czuję, że jeśli ich nie wprowadzę, coś we mnie pęknie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aś, te Twoje foty i bez fotoszopa są genialne.

    Co do zdrowienia i odtruwania - racja. Też mam takie nibyplany na nibyodtruwanie. Ale czasem brak siły i konsekwencji.
    Uczę się wciąż i w kółko, i wiele.... cały czas to odkrywam :)

    Ściskam Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, bardzo dziękuję :) Ale musze go dobrze opanować, bo chcę się już tylko na Rawy przerzucić.
      Co do konsekwencji, to też nieustannie walczę ;)

      Usuń
  3. Takie serdeczne i ciepłe słowa dla samej siebie są bardzo potrzebne. Ładnie piszesz o tych swoich rozmowach, planach, pomyślności życzę, wierzę, że majowe postanowienia mają wyjątkową moc

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wiesz, ja prace swoją rzuciłam, kilka dni temu. Rozstałam się z tym, co robiłam przez ostatnie 8 lat. Bo już był czas. Wiec to "nowe" dobrze by było, gdyby się udało :)

      Usuń
    2. Zamykasz mamę w centrum ? ;) szok i niedowierzanie ;)
      pozdr, mi

      Usuń
    3. Absolutnie nie :) wręcz przeciwni, wracam do MwC ze zdwojoną siłą. Co innego rzuciłam ;)

      Usuń
    4. UFF ;) /mi

      Usuń
  4. Ze zmiana nawyków i zdrowieniem masz we mnie kompana!
    Cudnie , spokojnie po swojemu piękniej i zdrowiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcia jak zwykle magiczne. ty nie potrzebujesz żadnych obrabiarek!
    podziwiam cię za twoje postanowienia i próbę zmierzenia się z nimi. trzymam kciuki za wytrwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidibi, każde zdjęcie potrzebuje, tak jak kiedyś klisza wywołania, te też są lekko poprawione. PS to nie tylko program do wyszczuplania aktorek, ale potężne narzędzie fotograficzne. Dziękuję Ci za miłe słowa i na pewno zdjęcie tylko zyskają na jakości, a nie na udziwnieniu ;)
      I bardzo dziękuję za kciuki!

      Usuń
  6. Zdjęcia są wspaniałe - mogę na nie patrzeć i patrzeć :)
    u mnie cała wiosna taka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle przepiękne zdjęcia. Masz ogromny talent i dobre oko :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  8. Znalazłam Cię przez publikację w MM...zajrzałam raz i znów kieruję swe kroki...magnetyzm działa...słowa i zdjęcia mnie tutaj ciągną ;-). Dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, bardzo, ale to bardzo mi miło! Ja do Ciebie zaglądam regularnie :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger