Pytania i odpowiedzi


Iza, twórcza i niezwykle pozytywna mama czworga, z którą się znam z Kręgu Matek :-), zaprosiła mnie do zabawy Libster Blog Award. Iza, na swoim blogu Gromatka, w niezwykle ciepły, bezpretensjonalny i twórczy sposób opisuje życie swojej rodziny.
Iza, bardzo Ci dziękuję za nagrodę i z przyjemnością odpowiem na krążące po sieci pytania.
Zasady zabawy są takie, że i ja muszę kogoś "nominować", co też uczynię pod koniec posta.
Zatem przystąpmy do zabawy :-)

Jakie 3 książki zabrałabyś na bezludną wyspę i dlaczego te? 
Zapakowałabym "Braci Lwie Serce", poezję Jerzego Kronholda i zamiast ostatniej książki bardzo gruby notes do zapisków :-) 
O nie! I musiałabym jeszcze wcisnąć "Tehanu" Ursuli Le Guin.
Pierwsza książka jest książką mojego życia. Jest w niej wszystko - śmierć, nadzieja, miłość, odwaga, totalne zagrożenie, mierzenie się z własnymi słabości i straszna Katla. Za każdym razem przeżywam scenę, kiedy Sucharek ucieka przed strażnikami i przypadkowy (choć potem się okazuje, że nie) Dziadek go przytula i ocala. Na bezludnej wyspie ta książka mogłaby mi dodawać odwagi i otuchy.
Poezja Jerzego Kronholda dotyka za to czegoś głęboko we mnie. Wzruszenia, intymności, zachwytu, piękna, ale i grozy codzienności, co na bezludnej wyspie miałoby pewnie znaczenie.
"Tehanu"za to dodawałby mi sił w mojej dojrzałej kobiecej mądrości. No i ta miłość, na którą Tenar tak spokojnie czekała. I smoki! Może przyleciałyby na bezludną wyspę i mnie ocaliły?
Bo wolę zasiedlone wyspy :-)

Twój sprawdzony sposób na chandrę?
Las, las i jeszcze raz las. 
Zdjęcia, zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia. 
Spanie, spanie i jeszcze raz spanie. 
Porządki, porządki i jeszcze raz porządki :-)

Twoje największe marzenie na ten rok? (Jeśli nam powiesz, możemy Cię wspierać w jego realizacji :)
Najpierw to największe i niby banalne. Ale tylko "niby", bo jest najważniejsze.
Żeby wszyscy moi bliscy byli zdrowi. I ja też. Dlatego staramy się dobrze jeść, badać regularnie i dobrze o sobie myśleć.
A z tych mniejszych to bardzo bym chciała bardzo dobrze nauczyć się robić zdjęcia. I je wywoływać i obrabiać. Na razie to zaprząta moje wszystkie plany i marzenia ;-) Z materialnych rzeczy marzę o dobrym obiektywie macro.

Czy zajmujesz się jeszcze czymś, co zaskoczy nas zupełnie?
Może zaskoczy Was to, że pracę magisterską na polonistyce pisałam na temat twórczości...czeskiego pieśniarza Jaromira Nohavicy. Tak, nie o kobiecości, nie o macierzyństwie, nie o feminizmie, ale o czeskim wąsatym czarodzieju słowa i muzyki. To było cudowne oderwanie się od wszystkiego, czym się zajmuję na co dzień.

Jakiej dziedziny sztuki chciałabyś spróbować, ale wciąż odkładasz to na później?
Haftowania!
W głowie mam już moje makatki, w szufladzie wszystkie potrzebne rzeczy, ale na razie nie mogę się do tego zebrać.

Jakie składniki znajdują się w Twojej diecie mentalnej?
A co to jest dieta mentalna? ;-)))

Afirmacja, powiedzenie, rymowanka, która dodaje Ci otuchy?     
"Wszystko będzie dobrze."

Z jakim zwierzęciem utożsamiasz się, jakim jesteś?
Jestem ptako-wilczyco-foko-kurą :-)

Twój przepis na spełnione marzenie (lista celów, mapa marzeń, wizualizacje?)
Jak już jestem pewna, że o czymś marzę i jestem gotowa do spełnienia tego marzenia, to po prostu...to robię :-) Najpierw mówię o tym na głos, najczęściej mojemu M., a potem krok po kroku, próbując, popełniając błędy, ucząc się, zmierzam do celu.

Co lubisz w sobie najbardziej?
Wszystko :-) Naprawdę! 
Lata pracowałam na to, żeby tak móc odpowiedzieć. Co nie znaczy, że jestem idealna. A lubię też wszystko, co we mnie nieidealne. Ostatnio niezwykle cenię w sobie swoją wytrwałość i ochotę do nauki i zmiany własnych nawyków.
 
Kiedy ostatnio sprawiłaś sobie małą przyjemność i co to było?

Przed chwilą. Zrobiłam sobie obłędny koktajl z ananasa, bananów, kiwi, siemienia lnianego i trawy jęczmiennej. Pyszne i zdrowe.

A do zabawy zapraszam:
Alicję z bloga Te-momenty
Kasię z bloga Gucio, Helenka i Danusia. 
Tamarę od Kuby i Franka
Monikę z bloga Mimo-za-Monika  
Kasię z bloga Tam gdzie serce moje
Olgę z bloga O tym, że  - wzięłabyś dziecięce książki? :-)
Asię z Sentymentów i Prezentów 
Dorkę z bloga Pod Strychem  
Asię z Pomysłowej Mamy - Asia, czemu Ty tak milczysz, tęsknimy :-) 
Karolinę z magicznego Manderlay - też tęsknię!
Anię - boską podróżniczkę z bloga PippiAnna

A na koniec moją ukochaną Mistrzynię Przyjmowania Gości, zdolną i mądrą Agę z bloga Odskocznia Agi :-)

Bawcie się dobrze :-)
A ja zostawiam Was ze zdjęciami lasu, który wczoraj pachniał, jak wielki bukiet konwalii.

A zasady zabawy są takie: "Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."









8 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że jesteś polonistką ;) Kasia O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jo dziękuję. No nie wiem co powiedzieć... Uściski przesyłam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci Joasiu za pamięć o mnie na swoim blogu. Myślę nad odpowiedziami, ale - jak to u mnie - trochę to musi potrwać:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojeju, najpierw Iza (Gromatka), teraz Ty... No to muszę się zmobilizować :) Chwilkę to potrwa, ale dam radę :) Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger