Chwile - początek - 25/15


Chwile.
Momenty.
Okruchy.
Przelotne zachwyty i uczucia, które mijają, jak wiatr.
Spacery, porządki, bałagany, światło o poranku i światło o zmierzchu. Dorastanie, dojrzewanie, rozkwitanie. Mijanie.

Zdałam sobie sprawę, że brakuje mi na blogu cyklu. Tematu, który pojawiałby się regularnie. Tak, jak w tamtym roku Projekt 52.
To było moja praktyka wytrwałości i cierpliwości i bardzo mi tego brakuje.
Zaczynam zatem cykl: Chwile 2015.
Może to i ekstrawagancko zaczynać roczny cykl w połowie roku, ale kto powiedział, że nie wolno? W końcu to mój blog i mogę sobie na nim robić, co chcę :-)
Cały czas uczę się żyć według własnych zasad. Ożywczo jest je ustanawiać w zgodzie z pojawiającymi się potrzebami. Bardzo ożywczo...

Zatem co tydzień, od dziś, w poniedziałek lub w niedzielę, będę się z Wami dzielić chwilami, momentami, drobiazgami z minionych dni. Takimi zwykłymi, codziennymi, domowymi, tym, co mnie zatrzyma i oczaruje. Bez wielu zbędnych słów. Czasem będzie to jedno zdjęcie, czasem więcej. Zobaczymy, jak toczyć się będzie natchnienie ;-) Sama jestem ciekawa, co zarejestruje aparat. Myślę jeszcze nad strukturą tego cyklu, ale to pewnie będzie się wyjaśniać w trakcie...

Dobrego tygodnia Wam życzę!
To pierwszy tydzień lata! Och, jak ja się cieszę na to lato. A Wy?
No i do końca szkoły kilka dni i już będę miała dzieci tylko dla siebie :-)

p.s. a chwile łapane telefonem zamieszczam oczywiście na Instagramie :-) Zapraszam!















16 komentarzy:

  1. Fajnie tu u Ciebie :) tyle życia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł z tym cyklem. Mnie kusi podobny - Ten moment - jedno zdjęcie, bez komentarza. U SouleMama jest taki cykl. No i pewnie, że można zaczynać w każdym czasie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joaśko, nic jeszcze nie wiem o blogach, dzięki Ci za namiar :-)
      I rób swoje chwile!

      Usuń
  3. Cudnie Asiu, mnie też trochę brakowało tych Twoich opowieści. I ja czasem mam chęć na coś takiego, po to żeby nie zapomnieć, nie zgubić tego dobra, które niesie każdy dzień....

    Ściskam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały blog, dynamiczny i pełen dobrej energii. Piękne zdjęcia, przycupnę na chwilkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też przypadł do gustu twój nowy cykl, dla pamięci, do zatrzymania, smakowania, bo... przecież życie nie jest oczywiste ;-)
    pozdrawiam Cie serdecznie - dorka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorko, to prawda, nieustanne balansowanie między harmonią a jej brakiem ;-)

      Usuń
  6. Znów pięknie, zarówno w słowie, jak i obrazie. Lubię do Ciebie zaglądać. A takie łapanie chwil to fantastyczna sprawa. Bo przecież dziś i teraz jest tylko przez chwilę właśnie, jutro już będzie inaczej, choć pozornie tak samo. I pewnie, że można nawet w środku roku :) Najważniejsze, by było po Twojemu.
    Ja mam u siebie kilka cykli, najnowszy - łączący moją miłość do poezji, koloru i fotografii - ma dziś drugą odsłonę :) skłania on mnie samą do twórczego spoglądania i myślenia. Po mojemu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie tu - trochę imprezowo, trochę nostalgicznie. Jak w życiu - fajne autentyczne obrazy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach Ty! :-) Podobają mi się Twoje codzienne migawki.. będę podglądać :-) Właściwie już zaczęłam.. :-)
    Piękny ten Twój kolorowy świat. I mówię tu o wszystkich warstwach - zarówno tej estetycznej, którą widać na zdjęciach, i tej emocjonalno-filozoficznej, którą można złapać w Twoich tekstach.
    A życie według swoich zasad.. wydaje się, że niby nic prostszego, a jednak trzeba się tej sztuki uczyć. Trzymam kciuki :-) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, bardzo się cieszę z Twojej "bytności" u mnie :-) Ja też bardzo lubię zaglądać do Ciebie.

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger