Dom za Potokiem


Oto Dom za Potokiem, część gospodarstwa agroturystycznego Domu na Łąkach.
Przez lata nigdy tam nie spaliśmy, bo mamy swój ulubiony pokój w Starym Domu i do Domu za Potokiem, oddalonego o 100 metrów, praktycznie nie zaglądaliśmy.
Aż do teraz.
Odwieźliśmy Antka na obóz (tak, tak, są tam też takie atrakcje :-) i tym razem mieliśmy nocleg w Domu za Potokiem.
To 4-pokojowy domek ze wspólnym salonem, kuchnią i werandą.
Ach! Och! Westchnienie. I jeszcze raz - och!
Ten domek to absolutne cudo :-) Wypieszczony, prześliczny, z pięknymi drewnianymi meblami, z energetycznymi plamami czerwieni, z doskonale zestawionymi kolorami, rustykalnymi ozdobami, fantastycznymi tkaninami i makatkami (jedna jest prezentem ode mnie, co mnie bardzo wzrusza :-) i absolutnie pięknymi drzwiami.
A z okien widać tylko obrazy.
Poranny widok na łąki nie ma sobie równych. I wieczorny też. Oraz ten przed burzą. I po burzy.
Miłego oglądania!
Ach...


















Dwa poniższe zdjęcia są z pokoju letniego z Domku od Lackowej :-)








23 komentarze:

  1. O jejku, jakie dopieszczone klimatyczne pokoje.... i do tego przestrzeń dookoła domu ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta przestrzeń jest całkowicie uzależniająca :-)

      Usuń
  2. Asiu, mam te same zdjęcia i te same ujęcia, nawet siebie fotografującą się w lustrze w zielonej łazience! Oglądam je często w chwilach nostalgii lub zagonienia. Mieszkaliśmy już we wszystkich pokojach, które sfotografowałaś i najchętniej wracamy do Domu za Potokiem. Dla mnie to dom idealny, właśnie taki chciałabym mieć, od lat bawię się w planowanie co gdzie bym miała... To mój dom - marzenie...
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  3. Domek bardzo ładny, ale widoki za oknem najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Renatko, tam gdzie zwykle :-) Czyli w Domu na Łąkach :-)

      Usuń
  5. Oj, tego singera to bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsce wspaniałe ale też Ty potrafisz go pięknie pokazać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam dzięki Tobie, a córka wciąż powtarza, ze chce jechać do Watry. Pozdrawiam serdecznie Tiffi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jaka szkoda, ten psiak skradł nasze serce, zresztą jak to miejsce. Może uda się jeszcze pojechać w wakacje, ale przed nami planowany zabieg w szpitalu Zuzy, więc póki co nie planujemy. A Wy jeszcze się wybieracie na Łąki? szkoda, że to tak daleko.

      Usuń
    2. Tiffi, to zdrowia dla Was i Zuzi!
      P.s. My jesteśmy w Domu na Łąkach i latem i zimą. Teraz jedziemy w sierpniu :)

      Usuń
    3. Super, może i nam się uda. A możesz polecić jakieś fajne miejsce bliżej Warszawy?

      Usuń
  8. Jeeeny jak pięknie i sielsko. Uwielbiam takie klimaty :D
    Przeglądam zdjęcia i się rozpływam w zachwycie :)
    Cudnie, wprost cudnie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie domy:) Pięknie

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger