Świat w skali makro


Ten świat można zobaczyć bardzo wcześnie rano. Na przełomie nocy i dnia.
Śpiące motyle i ważki. Pajęczyny, jak kolie. Kwiaty otulone mgłą i rosą.
Trzeba tylko klęknąć lub położyć się w mokrej trawie. W ciszy i skupieniu zanurkować z obiektywem między źdźbła.
Motyle i ważki w głębokim śnie dają się obfotografować ze wszystkich stron. Można je nawet przenosić z trawki na trawkę. Potem, kiedy słońce jest coraz wyżej, otrzepują ze skrzydeł rosę i odlatują. Ale pomiędzy wschodem słońca a godziną 6 są do naszej dyspozycji :-)

Zdjęcia z tego postu zostały zrobione na plenerze fotograficznym z mistrzynią baśniowej makrofotografii Magdą Wasiczek. 
Magda uczyła nas, jak fotografią przedstawiać i wyrażać siebie oraz szukać swojej ścieżki wśród wielu wydeptanych traktów.
No i jak widzieć magię na zwykłej łące.
Mogliśmy też skorzystać z jej plecaka pełnego czarodziejskich obiektywów :-)
Magdo, dziękuję Ci bardzo za naukę! Kilka Twoich zdań i uwag siedzi głęboko we mnie i daje do myślenia.
Szczególnie ta o uważności i powolności w tego typu zdjęciach.
O niespieszeniu się, o czekaniu i o cieszeniu się fotografią w stylu "slow".
I o wytrwałości.

Wszystkie zdjęcia, które tu widzicie, to nie jest klasyczna makrofotografia i nawet nie mam takich ambicji (oczywiście prócz motyla i gąsienicy ;).
Bardziej interesowało mnie szukanie impresjonistycznych i nieoczywistych efektów. Pracowałam na manualnych obiektywach (Helios, Pentacon, Wołna) z pierścieniami pośrednimi, więc o te efekty nie było trudno. Żyjątka uwieczniłam wspaniałym obiektywem systemowym Sigma 150 mm, f 2.8, macro.

Zapraszam Was na łąkę widzianą moimi oczami i życzę Wam dobrego sierpnia.
Ja znikam na jakiś czas, ale Wasze komentarze jeszcze odczytam. Więc komentujcie do woli :-)










26 komentarzy:

  1. Co tu dużo mowić, piękne, piękne po prostu :) a zachwycajace jest tez to co piszesz,że ważkik można dowolnie przenosic bladym świtem,jakoś mnie to rozczuliło ;).
    Pozdrowienia,juz z miasta,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  2. jeeeju... przeniosłam sie do świata magii :)
    ostatnio też fotografowałam motyle, nie bały się w ogóle i przykładałam im obiektyw bod buzie (czy motyle mają buzie? ;) ) dorego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. I dobrze, że nie są to klasyczne fotografie makro. Przepiękne!!! Świat wokół nas taki cudowny a my tak często to przegapiamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobudka o 3.30 i poranek na takiej łące pozwala się zatrzymać.

      Usuń
  4. Piękności!
    I ależ Ty się fotograficznie rozwijasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia prześliczne. Maja w sobie to " coś" ,, o co chyba właśnie chodzi w dobrym zdjęciu....pozdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachwycające, że dzielimy ten świat, prawda?
    Zdradź mi proszę, czy zdjęcia poddawałaś jakimkolwiek obróbkom komputerowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, oczywiście zdjęcia są przepuszczone przez Lightrooma, ale obróbka jest raczej podstawowa - kontrast, cienie, trochę wyciągnęłam róże w trzecim zdjęciu. Nie umiem więcej ;) Te wszystkie flary, bąbelki to zrobił obiektyw
      obiektyw.

      Usuń
    2. Aha, i na trzech pierwszych jest lekka winieta.

      Usuń
  7. Ale czad !!! Te kolory...cudne....:)
    Liz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cuda się dzieją o wschodzie słońca, prawdziwe cuda :)

      Usuń
  8. Wolę to Twoje makro-nie-makro, niż klasyczną makro fotografię :) Piękny efekt pleneru! 3.30 auć! Codziennie Wojtek budzi mnie chwilę przed 5.00 i ciężko mi wtedy funkcjonować, a o 3.30 to bym była zupełnie nieprzytomna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja potem mogę odespać, bo gdyby nie, to byłoby ze mną kiepsko ;-)

      Usuń
  9. Ważka jest przegenialna! Napatrzeć się nie mogę. Wszystkie zdjęcia piękne, liczę na więcej :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu dla mnie to magia która ciarki mi robi jak oglądam :-) mój pierwszy narzeczony pasjonował się fotografią i to nas zahaczyło...drogi się nam rozeszły i na lat kilka "zapomniałam" o tym co zdjęcia mogą "robić z człowiekiem jak się otwiera na to co w nich jest"...sama wtedy kilka poczyniłam fotek korzystając z instrukcji...pokażę się z nimi tu lub na blogu ku któremu dojrzewam.:-)Otworzyłaś bramę w do bardzo delikatnego miejsca we mnie które niegdyś przymknęłam...dziękuję Ci...kłaniam się...i dobrych chwil Tobie i Twoim życzę. Ściskam Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, pokazuj koniecznie! Bardzo się cieszę :-)

      Usuń
  11. Zasiadłam właśnie, żeby wrzucić kilka zdjęć roślinności, które zrobiłam podczas wyjazdów. Weszłam tu do Ciebie i zamarłam z wrażenia :) Szczęka mi opadła i wstyd mi teraz prezentować moje zdjęcia ;D
    Twoje są magiczne i przepiękne. Gąsienica robi wow ale najpiękniejsze dla mnie zdjęcie, to kwiaty z różowymi łodyżkami i nitki pajęczyny na nich :)
    Śmiałam się też jak wrzuciłaś zdjęcia z Tarnowa, bo odwiedzaliśmy w tych stronach rodzinę 26 lipca :) Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam o wystawie ceramiki :)

    Pozdrawiam (prawie) Sąsiadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marleno, bardzo dziękuję :-) Te same ścieżki :-)

      Usuń
    2. Już nie pierwszy raz o tym pomyślałam :) Ostatnio przy okazji prezentowania przez Ciebie kamienicy z Serockiej :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger