Tańcząc przez życie


Tak bym chciała :-)
Lekko, radośnie, z zapamiętaniem.
Zosia to jeszcze umie, ja na nowo się uczę.
Szczególnie dzisiaj by mi się to przydało, kiedy spadły na mnie różne poniedziałkowe i powakacyjne stresy i powinności.

Życzę Wam lekkiego tygodnia, a ja siadam do przygotowywania obfitszych postów.
Czeka Mostar, Sarajewo, wodospady Kravice, Kotor, Dubrownik i wiele innych pięknych miejsc.
Trzeba zdążyć przed 1 września ;-)

3 komentarze:

  1. O, tak - tej lekkości z tańca w życiu nam na co dzień brakuje. Dobrze, że masz się od kogo uczyć :)
    Czekam na te posty. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie piękne ...taniec, spokój..czas :))

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger