Dziś są moje urodziny...


A raczej bloga :-)
Sześć lat minęło, jak jeden dzień.
W zeszłym roku, z okazji 5. urodzin, opisałam Wam historię mojego blogowania. TUTAJ znajdziecie wszystkie szczegóły.
Przez ten rok moje podejście do bycia tutaj nie zmieniło się. Chcę żeby była to przestrzeń moich inspiracji, podróży, przemyśleń i twórczych poszukiwań. I żeby blog układał się, jak życie. Płynął w naturalny sposób. Rozpędzał się, potem zwalniał, raz poruszał ważne tematy, a raz koncentrował się na nowych poduszkach :-)
Nie mam planów na posty, nie wiem, ile ich będzie w miesiącu, nic tu nie jest podporządkowane żadnym czynnikom zewnętrznym. Prowadzi mnie intuicja, chęć rozwoju, impuls. I to, że bardzo lubię tu być i dzielić się z Wami kawałkami mojego świata. W robienie zdjęć i pisanie wkładam całe swoje serce.
Konsekwentnie odrzucam też wszelkie propozycje reklamowe. Nie chcę pisać postów na zamówienie, co nie znaczy, że różnych rzeczy nie polecam (Dom na Łąkach będę polecać, choćbym miała im dopłacać :-) czy mam coś przeciwko reklamie.
To po prostu mój wybór. Bardzo świadomy. To moja wolność. Oddech. Niezależność.
I niech tak zostanie. Najwyżej będę Was namawiać do kupna książki, którą sama kiedyś napiszę :-) Albo zapraszać na zajęcia, które poprowadzę, a już niedługo ruszam z nowymi, inspirującymi grupami.

Przez ten rok blogowo pojawiłam się w Moim Mieszkaniu, u boskiej GreenCanoe, polubiła mnie pewna brazylijska blogerka :-), spróbowałam też swoich sił fotograficznie TU.
A że fotografia stała się dla mnie ważna, skończyłam roczny kurs u Mikołaja Grybnerga (i zaczynam drugi rok studiowania :-), brałam udział w cudownym warsztacie i plenerze makrofotograficznym u Magdy Wasiczek, spędziłam niezwykle inspirujący dzień na zajęciach Grzegorza Stykowskiego. Wszystkie zdjęcia robię już w RAW-ach, często na pełnych ustawieniach manualnych, a wywołuję je w Photoshopie, choć ten ostatni ma jeszcze przede mną wiele tajemnic ;-) Ale uczę się cały czas i sprawia mi to ogromną przyjemność. Powoli, po licznych próbach i eksperymentach, zaczynam też podejrzewać, co jest moją ścieżką w tej dziedzinie twórczości.

A wracając do bloga - bardzo, ale to bardzo lubię Was - moje Czytelniczki i moich Czytelników.
Cenię sobie każdy Wasz komentarz, czy tu, czy na FB, czy na moim ulubionym Instagramie.
Nie mam nic przeciwko, żebyście i tam do mnie dołączyli. Ale nie musicie. Nic nie musicie. Bądźcie ze mną w pełnej wolności. Dziękuję, że tu ze mną jesteście.

Mam jednak do Was pewne urodzinowe pytanie :-)
Od roku noszę się z zamiarem zmiany nazwy bloga. Ona bardziej pasuje do mojej pracy zawodowej, niż tego, co dzieje się tutaj. Czuję, że nie odzwierciedla już w pełni moich intencji.
Proszę, powiedźcie mi, jak to widzicie/czujecie?
Czy zmiana nazwy Was zniechęci? Czy ma dla Was znaczenie?
A może podpowiedzielibyście mi, w którym kierunku iść w myśleniu nad nazwą? Znacie mnie, wiecie, co lubię, może coś przyjdzie Wam do głowy?
Będę Wam wdzięczna za każdą uwagę.

A teraz świętujmy!
Potęgę twórczości, codzienności, kobiecości i...internetu. To dzięki niemu możemy się tu spotkać :-)
A ja życzę sobie tak wspaniałych Czytelniczek i Czytelników, jakich mam do tej pory.
Wszystkiego dobrego, mój kochany blogu! 

p.s. A w następnym poście będę miała dla Was prezenty urodzinowe. Ode mnie. Dla Was. Z serca.













55 komentarzy:

  1. Cudnie kwiatowo u Ciebie :) Wielkie serdeczności :) I kolejnych inspirujących lat :)
    Ps. jesteśmy rówieśniczkami! Ach co za płodny to był wrzesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Malgosiu, że w tamtym roku też pierwsza złożyłas mi życzenia? :) Tobie też życzę strumienia pomysłów!

      Usuń
  2. Gratulacje:) kolejnych lat blogowania takich jak lubisz!
    A co do nazwy.. Nie lubię takich zmian, ale w przypadku Twojego bloga taka zmiana mogłaby być na plus. Jak tu trafiłam (chyba przez IG), to byłam pewna, że blog nosi nazwę "Joanna w kolorze", co bardzo komponowało się z tym co tu zobaczyłam i przeczytałam. A tu patrzę jakaś "mama", what the...? Potem odnalazłam wpis tłumaczący wszystko, ale dla mnie, relatywnie nowej czytelniczki, jesteś Joanną w kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli w ogóle zmieniać to właśnie brać pod uwagę Joannę w kolorze :) Próbowałam coś wymyślić, ale wszystko było jakieś takie... płaskie.

      Usuń
    2. Dziękuję Wam za głos w tej sprawie. Tez właśnie czuje, ze ta "Mama" to nijak się ma do tego, co teraz tu pokazuję. Wiadomo, że macierzyństwo jest ważną częścią mnie, ale nie jedyną.

      Usuń
  3. Pamiętam 5 urodziny! Jakby wczoraj były! A tu kolejny rok za nami :) Mi blogowo w tym roku stuknie 5 lat. W listopadzie :) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przywiązauję się do nazw, wyglądu, zawartości, jeśli interesuje mnie co i jak ktoś pisze/zamieszcza to po prostu czytam, jak nie - to nie ;) W prezencie mam ewolucyjną propozycję zmiany - wywal 'mamę' zostaw 'w centrum' ;) Uściski urodzinowe /mi z dyżurnym wiaderkiem zimnej wody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jakiś pomysł, będę myśleć :) Dzięki, Mi, za Twój głos.

      Usuń
  5. Joasiu, życzę Wam kolejnych dobrych i twórczych lat. Czytam bloga regularnie chyba gdzieś od roku, za to od deski do deski :)))) Dla mnie jesteś taką "warszawską Kasią Enerlich", którą uwielbiam ....A co do nazwy to też mi się podoba joanna w kolorze...
    pozdrawiam, Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, bardzo dziękuję - za życzenia i namiar na fajną kobietę, bo nie znałam, ale już nadrobiłam :)

      Usuń
  6. Jo - najlepszości. I dziewczyny dobrze piszą Joanna w kolorze brzmi świetnie !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. I zostawienie nazwy (którą znam, lubię i która dla mnie zupełnie nie jest związana z innymi sprawami, bo trafiłam tu nie przez zajęcia mamowe, i która dla mnie oddaje to, o czym jest blog poprzez skojarzenia słów mama i centrum) i jej zmiana na Joanna w kolorze (co zogniskuje tytuł na autorce, jako że jest to autorski blog) będzie równie dobre. Nie mówię, że bez znaczenia, tylko że odnajdę go i tak i tak. Byleby by był :-) i można było się przytulić :-) Szyszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyszko, "blog autorski " - podoba mi się :))))) A z taką czy inna nazwą - będę :))))

      Usuń
  8. Joasiu, gratulacje urodzinowe i ogromna wdzięczność za ćwiczenie w tu i teraz, piękne zdjęcia i migawki z mojego rodzinnego Grochowa :-) Co do nazwy - słowo "centrum" bardzo mi się z Tobą kojarzy, ale Joanna w kolorze też bardzo dobrze pasuje. Uściski! Urszula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, bardzo dziękuję i specjalnie dla Ciebie będzie niedługo jakiś Grochów :)

      Usuń
  9. Piękne kartki urodzinowe dla nas zrobiłaś :-) Tak, bo takie urodziny bloga to też trochę święto czytelniczek :-))
    Z jaką tam nazwą zawsze będziesz w moim Top Ten, gratulacje (a już to co zrobiłaś na drodze fotograficznej... podziwiam szczerze!)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, zdecydowanie! Takie Czytelniczki to skarb :))))

      Usuń
  10. Po pierwsze - Wszystkiego Najlepszego!!! Po drugie - cieszę się, że to po prostu TWÓJ blog. Bardzo tęsknię za takimi właśnie blogami, trochę z początków. Bez reklam, postów sponsorowanych. Jednocześnie nie mam nic przeciwko polecaniu czegoś jeśli zachwyci. Po prostu fajnie, że jesteś. Po trzecie - nieee, zmiana nazwy bloga mnie nie zniechęci do zaglądania tutaj. To Twoje miejsce i jeśli czujesz taką potrzebę, zmieniaj! (sama zmieniałam kilka razy...) No i jeszcze raz życzę tego, co najlepsze! Wielu, wielu wspaniałych odkryć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie czytać, że te zmiany się udają, bo trochę się obawiam. Dzięki Ci Joasiu za głos. Bardzo dla mnie cenny.

      Usuń
  11. Joanno, serdecznie gratuluję! :-) Uwielbiam do Ciebie zaglądać i sama nie wiem, co lepsze, czy zdjęcia, czy teksty. Idziesz w dobrym kierunku, z miłą chęcią będę Ci towarzyszyć w dalszej drodze. Co do zmiany nazwy bloga, to i dla mnie jesteś po prostu Joanną w kolorze :-) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę pięknego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, a ja lubię wpadać do Ciebie. Dogadalybysmy się coś razem urządzając :)

      Usuń
    2. Miło mi :-) Kto wie, może któregoś dnia pojawi się taki projekt? :-) Uściski!

      Usuń
  12. Czytając to co napisałaś mam znów ochotę wrócić do mojego bloga :) Niech no tylko poukładają nam się pewne rzeczy :)
    Więcej podglądam już teraz na instagramie, rzadko zaglądam na blogi jakiekolwiek, za dużo czasu z życia to zabiera :)
    Ale ja miałabym taką prośbę - czy mogłabyś pisać trochę o tych kursach, warsztatach fotograficznych. Miałbym ochotę na coś się wybrać i coś zmienić w moim codziennym życiu :) Pozdrawiam Joanna (jimgirls) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, wracaj, będę kibicować! A co do kursów - to, co być chciała wiedzieć?

      Usuń
  13. Asiu gratulacje :-) Zaglądam tu do Ciebie od kilku lat i ciągle mnie inspirujesz, wzruszasz a także zmuszasz do zatrzymania się i [przemyślenia różnych spraw.
    Buziaki urodzinowe Kochana ode mnie dla Ciebie :-)
    Ps.:co do nazwy bloga to przyzwyczaiłam się do tej, ale najważniejsze jest to co piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, ja nieustannie dziękuję Ci za Twoją obecność :-)

      Usuń
  14. Wiatru w żagle na dalsze blogowanie. Gratuluję!
    Bardzo mnie cieszy, że nie chcesz tu reklam, że blog jest osobisty.
    Osobiście go uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Blog osobisty" - brakowało mi tego określenia :-)))) Dziękuję i wiesz, że i ja lubię u Ciebie pobuszować :-))

      Usuń
  15. Gratulacje i życzę dalszych sukcesów i rozwijania skrzydeł! Co do nazwy bloga- oswoiłam się z nazwą tak samo jak z
    wirtualnym miejscem, które tu tworzysz- inspirującym, szczerym, bez nadęcia. Tak trzymaj!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. O, szesc lat! Gratuluje!
    Mnie sie nazwa Twego bloga podoba.
    I bardzo Ci dziekuje, za pierwsze zdania.Bom mysllala, ze jestem nienormalna, skoro nie stosuje zadnych blogowych strategii.
    U mnie astry i u Ciebie astry)
    Cudne kwiecie)
    Buziaki)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Twoje kwiaty zawsze inspirujące. Niech sobie te nasze blogi płyną bez strategii marketingowych ;-) Jak życie :-)

      Usuń
  17. Gratuluję 6 latek, u mnie już 7 leci;)
    Życzę mnóstwa satysfakcji z prowadzenia bloga i dalszych sukcesów!:)
    Joanna w kolorze, tak jak napisały przedmówczynie brzmi bardzo zachęcająco, kolorowo i twórczo.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ależ przytulnie i domowo u Ciebie! Dziękuję za życzenia i Tobie też samej pomyślności :-)

      Usuń
  18. Jak ten rok szybko minął...
    Wszystkiego najlepszego dla Was- Ciebie i bloga. Twoja strona daje wytchnienie i pozwala zatrzymać się w pośpiechu. Te nastrojowe zdjęcia, Twoje przemyślenia pozwalają uchwycić smak życia i są esencją piękna.
    Wszystkiego naj Joanno! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelko, bardzo dziękuję, cudnie to słyszeć. Cieszę się, że Ci się tu u mnie podoba :-)

      Usuń
  19. Zaglądam na Twojego bloga od niedawna, znalazłam go już sama nie pamiętam jak, ale od razu się zadomowiłam. Podoba mi się wszystko: teksty, zdjęcia, Twoje podejście do życia, widoczki z mojej Warszawy. Bardzo popieram zmianę nazwy - obecna sugeruje, że mamy do czynienia z blogiem "parentingowym", a miejsce, które stworzyłaś wykracza poza tę tematykę, jest znacznie bardziej kolorowe i zróżnicowane. Z pewnością kobiety-nie-matki, takie jak ja, znajdą tu wiele dla siebie i warto, żeby nazwa to odzwierciedlała. Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, trafiłaś w sedno z tą nazwą i specyfiką bloga. Dziękuję za Twój głos. Bardzo jest dla mnie cenny. Uściski Ci mocne przesyłam :-)

      Usuń
  20. Niech mu blogu, gwiazdka pomyslnosci swieci jak kometa!
    Kto Centrumu nie czyta ten jest melepeta!

    OdpowiedzUsuń
  21. Sto lat Asiu! Pisz do końca świata i jeden dzień dłużej... przeczytalam wszystko! Wiele postow po kilka razy. Do niektorych wracam nawet jak minelo juz pare lat. Jestem tu codziennie. A zmiana nazwy.. jak sie z tym nosisz to zmieniaj a jak nie to przeciez nic nie musisz.. Ja tu będę zawsze! Buziak a.i ściezka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, dziękuję z całego serca za Twoje wsparcie i obecność :-))))

      Usuń
  22. Gratulacje! kolejnych lat życzę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana Moja bardzo się wzruszyłam i często tak się dzieje, gdy tu jestem, inspiracjo Ty moja <3 Jak już to Joanna w kolorze, bo tu jesteś we wszystkich kolorach życia. A propos właśnie gościmy Twoją czytelniczkę :) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))) Z tą Inspiracją to wzajemnie :)))
      P.s. Pozdrów Marlenę ode mnie :)

      Usuń
  24. Tak, Joanna w kolorze - tak jak na instagramie - byloby super.
    PS. Bardzo lubię tu zagladac - ja na etapie zlobkowym, ale zbieram wychowawcze inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Joasiu, bardzo się cieszę że do Ciebie dotarłam.Dziękuję Ci za każde słowo i każde zdjęcie, każdą myśl i inspiracje....
    Dziękuję Ci też za wierność ;-)
    Jesteśmy na tym samym etapie , kiedy bycie mamą już tak mocno nie angażuje. Kiedy towarzyszymy , patrzymy, jedynie podpowiadamy.
    Dla mnie jesteś Joanna w kolorze!!! Pasuje mi to bardzo, właśnie tak Cię widzę w kolorze ;-))))))))
    Ciepłe uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście chodziło mi o to, że teraz towarzyszymy, patrzymy...... możemy więcej czasu poświęcić SOBIE

      Usuń
    2. Asieńko, jakże się cieszę, że się odezwałaś :-) Zawsze czekam na Twój głos :-)

      Usuń
  26. Kochana pięknie mi patrzeć jak się transformujesz...mamą jesteś i będziesz....centrum już gdzie indziej...w kolorze zdecydowanie...Jezu aż mi ciarki przeszły jak to pomyślałam...znaczy że to..to :-)ściskam i jestem....i się karmię po kobiecemu:-)Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, trafiłaś w sedno :-) Właśnie tak jest - transformacja i ciarki :-)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger