A gdybym tak...


"Mamo, a gdybym tak wzięła kartkę i rysowała, jak idę? To co by się stało?
 - Nie wiem, spróbuj, córeczko.
To chodźmy do lasu."

Najlepsza nauczycielka twórczego życia.
Bacznie obserwuje świat dookoła siebie. Zatrzymuje się przy tym, co ją ciekawi.
Uczy się. Pyta.
A potem próbuje. Wdraża. Testuje.
Nie pyta się nikogo o zgodę, choć czasem prosi o pomoc.
Cała w swoim eksperymencie. Bez żadnej oceny i krytyki. Bez żadnych obaw.

Uczę się tego zapamiętania od niej.

"I co się dzieje, jak się idzie i rysuje?
Ręka się tak śmiesznie trzęsie. I lepiej mieć kredki w kieszeni, bo w plecaku niewygodnie."

Twórczego tygodnia Wam życzę!
I wygodnie umiejscowionych "kredek", czymkolwiek dla Was są :-)
A na końcu posta twórczy bonus ode mnie.















A gdybym to ja znowu zrobiła trochę "inne" zdjęcia tego samego lasu? Jak się idzie i macha aparatem :-)



15 komentarzy:

  1. To kto był pierwszy mama czy córka? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdolne i mądre z Was dziewczyny. Lubię Was tu podglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jaj Kobieto...;-)przyznam Ci się tu publicznie że jak jeszcze byliśmy na etapie poszukiwań naszego nowego lokum wybraliśmy się tam w moje stare a wasze strony...zdjęcie mam na tle Twojego balkonu...moja córka pobawiła się na placu zabaw...pogawędziłam z bardzo sympatyczną jedną z twoich sąsiadek i na skraj tego lasku też dotarliśmy:-)))...wybrał się Targówek:-)...pięknie pokazujesz siebie i Zosię..pięknie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ten lasek. To prawdziwy las w Radości :) I dziękuję :)

      Usuń
    2. A to widzisz..to myśmy się kręcili w okolicy wtedy. Podekscytowałam się tym wspomnieniem ;-)

      Usuń
  4. Cudowna Zosia :) Wiesz jak ją kocham :))) ostatnie fotki - eksperymenty boskie Joasiu, już Ci pisałam, że wyglądają jak tkaniny, takie grubo tkane z kolorowych włókien... cudo :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger