4 komentarze:

  1. Jeszcze nie słyszałam o takiej metodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Joanno, poświątecznie, ale z serdecznymi życzeniami dla Was.
    P.S. Mimo, że z centralnej Polski pochodzę też malowałam woskiem pisanki. A potem wkładało się je do farbki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelko, dziękuję :) Tak, a potem do farbki :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger