Litery


Najważniejsza z najważniejszych teraz czynności dla Zosi.
Pisanie.
Moc stwarzania świata z liter. Odkrywana z pełnym zaangażowaniem.
Rozplątywanie tajemnic "sz" i "czy" oraz głosek nosowych.
Negocjacje ze słownikowymi zasadami i oczywiście wprowadzanie własnej inwencji: "nie będę stawiała kropek, kropki tak zamykają."

Oraz: "Mamo, chcę mieć swój pamiętnik."
"A po co ci Zosiu pamiętnik?"
"No żeby pisać, co się chce."

Wzrusza mnie to.

A i mnie coś skapnie z tych odkryć :-)

p.s. Zdjęcia zrobiłam na wystawie "Tu czy tam" w warszawskiej Zachęcie, podczas naszych tradycyjnych Wagarów.





2 komentarze:

  1. Jest coś takiego w twoim pisaniu o dzieciach że...ech... Czułość jakaś i szacunek.
    Kasia O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane. Moja Ania też już jest po drugiej stronie mocy. I nagle uświadomiłam sobie, jak bardzo jest niezależna. Oczywiście od niej zależy, jak wykorzysta swoje umiejętności, ale teraz może już sięgnąć po wszystko, nie ma przed nią tajemnic, pytań bez odpowiedzi - za chwilę wszystko będzie mogła sprawdzić, przeczytać, zweryfikować. Tylko nie spodziewałam się, że tak wcześnie przyjdzie nam przekroczyć tę granicę..

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger