Tosknia - drzwi


Te drzwi są dla mnie symbolem mojej wyprawy do Toskanii. Nie wzgórza, nie Siena, nie malownicze miasteczka.
Tylko te drzwi. Z tą piękną, wypłowiałą zasłonką.
Kto je otwiera? Od jak dawna? Jaka dłoń odsuwa tkaninę? Kto ją tam powiesił? I kiedy?
Czy ktoś w ogóle mieszka za tymi drzwiami? Jakie historie się za nimi kryją?
Kolejne warstwy tynku i farby na wiekowych murach. Zakurzona szyba. Wytarta klamka.

Długo siedziałam na murku naprzeciwko tych drzwi.
Nikt nie wyszedł...






2 komentarze:

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger