O kwiatach


W zeszłą niedzielę w Warszawie odbywało się Święto Kwiatów, zorganizowane przez Magazyn Usta.
Szczerze mówiąc, to nie przepadam za takim imprezami, bo ich wyrafinowanie jest dla mnie zbyt wysokie. Zawsze człowiek się tam czuje za gruby, za toporny i za brzydko ubrany ;-) A ja nie lubię udawać kogoś innego, niż jestem.

Ale tym razem miałam ważny powód, żeby tam pójść - chciałam zobaczyć twórców poznańskiej kwiaciarni Kwiaty i Miut. Kwiaciarni już chyba kultowej. Ich przepiękne, barokowe bukiety, często z kwiatami odmian historycznych, polnymi, retro, podbijają serca. Jakiś czas temu kupiłam sobie ich album florystyczny "O kwiatach". To przepięknie wydana książka ludzi, którzy naprawdę kochają kwiaty. Przeglądam ją nieustannie i chyba jeszcze długo będzie moją inspiracją.
Bo też kwiaty uwielbiam.

Przy ich stoisku kłębiły się tłumy a przemili właściciele sprawnie robili kolejne bukiety. Popatrzyłam z tęsknotą na cudne róże i peonie, ale rodzina się nudziła i chciała wychodzić. Między pietrami zgubiliśmy się z M.
Na Mysiej 3, gdzie odbywała się impreza, jest pełno sklepików i zakamarków, więc kilkanaście minut kręciliśmy się w kółko nie mogąc się znaleźć.
Aż zobaczyłam spływający schodami piękny bukiet i mojego M. za nim :-) "Zgubił" się, żeby zamówić mi kwiaty :-)
I tak od niedzieli cieszę oczy tym romantycznym, przepięknym prezentem bez okazji.
Myśląc przy tym o wielu rzeczach - o kwiatach, o pięknie, o przemijaniu.
I w końcu - o miłości...












10 komentarzy:

  1. chciałam tam być, ale w Polsce mnie wtedy nie było. Moze za rok :D a twoje spostrzezenia o takich imprezeach , w punkt :D no i piekny bukiet mąż ci zakupił :D ps. mam na liscie zakupówej tej album :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, jak wzruszająco to napisałaś, bo też ten gest M. taki piękny! Uściski dla Ciebie, Gosia

    OdpowiedzUsuń
  3. Odrobinę pocieszające, że nie jestem odosobniona w postrzeganiu tego typu spotkań:))
    Bukiet piękny! Zdjęcia także...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka prawda jest ;) wolę bardziej swojskie imprezy.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To prawda :) Piękno tych róż jest zniewalające.

      Usuń
  5. Dziekuje za to zdanie , ze nie zawsze sie do czegos pasuje, czseto miewam takie uczucie..
    O kwiaatch tez moge, zawsze i wszedzie. Piekne foty. I kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne spostrzeżenia - lubię Twój bezpośredni styl :-) Piękne kwiaty i piękna historia - chciałoby się posłuchać więcej. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger