Ot tak


Czasem sobie tak myślę, że gdybym mogła, to robiłabym tylko zdjęcia. Bez przerwy. Non stop. I tylko to. Od rana do wieczora. A jakbym nie robiła, to uczyła się, jak się je robi.
Ale potem na szczęście muszę iść po zakupy i wstawić pranie. Poczytać "Muminki" i kupić zeszyt do matematyki. Pomóc przy czytance i geografii.
I równowaga sama się odnajduje ;-)
Ot tak.



3 komentarze:

  1. Cudowne zdjęcia. Znam to uczucie. Nie rozstaje się z aparatem. A jak się rozstaje to fotografuję smartfonem. To bardzo uzależnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie odwrotnie, ale efekt końcowy ten sam (mam na myśli równowagę): na co dzień "kołomyja elementarna" czyli szaleństwo z roczną dziewczynkę i 8-letnim chłopcem a dla odzyskania równowagi próba zatrzymania chwili i wyciszenia przy robieniu zdjęć :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia!... bardzo interesujący blog... chyba będę tu częściej!
    supermama-z-klasa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger