Rozkwit


Nadchodzi czas rozkwitu.
Balkon się zazielenił i z każdym dniem jest coraz bardziej obfity. Rośnie, kwitnie, pachnie.
W tym roku wśród pelargonii i surfinii, które najlepiej wytrzymują południowe nasłonecznienie, pojawiły się lwie paszcze i nemezje - moja nowa miłość. Marcowe bratki też cieszą swoją obfitością. W zacienionym kącie swoje miejsce znalazła hortensja. Zioła pachną w słońcu. Kompozycje w cynowych baliach (tutaj ukłony dla mojego sąsiada Andrzeja, który mnie zainspirował swoim balkonem) wprawiają mnie w dobry nastrój. Rośliny przyjechały z magicznego miejsca, jakim jest gospodarstwo Elżbiety i Zdzisława Majlertów - Rysiny. To jeszcze Warszawa, a jakby bardzo daleko od niej. Zawożę tam moje przyjaciółki i patrzę, jak dają się oczarować :-)
A ja codziennie rano przechodzę się wśród moich kwiatków z konewką i dobrym słowem. Życzę im dobrego dnia. I mam wrażenie, że one mi też.

Razem z balkonem kwitną też moje inne sprawy. Decyzje (niepewne, pełne znaków zapytania) podjęte jakiś czas temu, zaczynają przynosić owoce. Wszystko zaczyna się układać. Dobrzy ludzie wokół dają mi niezwykłe wsparcie. Dużo się dzieje.
Wczoraj zakończyłam swój pierwszy warsztat fotograficzny dla dzieciaków, który odbywał się w ramach Pikniku Literackiego. Na Instagramie pokazywałam Wam migawki z tego wydarzenia. Wraz z siódemką młodych ludzi próbowaliśmy oddać zdjęciami tajemniczy klimat książki "Krabat". Chodziliśmy po Starówce i szukaliśmy najlepszych ujęć. Wydaje się, że nam się udało. Mnie pracowało się doskonale. Z wielką przyjemnością odpowiadałam na pytania moich "uczniów" i pomagałam im odnaleźć swój punkt widzenia. Bycie z nimi dało mi wiele satysfakcji.
I kto wie, może z tego wydarzenia urodzi się coś większego?
Zuziu, Partycjo, Asiu, Zuziu, Olku, Janku i Antku - pozdrawiam Was serdecznie!

Zostawiam Was z moimi kwiatami, a sama zmykam...robić zdjęcia. Biegnę na moją pierwszą komercyjną sesję. Mama i dwóch synów. Radość miesza się we mnie ze stresem.
Trzymajcie kciuki za moje pewne oko i rękę.

Dobrego tygodnia, Moi Mili!















4 komentarze:

  1. Takie niby zwykłe kwiatki, u prawie każdego na balkonie, ale na Twoich zdjęciach ładniejsze :) piękne foteczki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I dla Ciebie dobrego kwitnącego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie na tym Twoim balkonie, aż chciałoby się przysiąść na chwilę.
    I jak sesja?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger