Kraków, Kraków...


Kraków to jest zawsze dobry kierunek.
Do przyjaciółki.
Do kotów - Zuzanny i Zenona.
Na balkonik z powojnikami.
Połazić po muzeach, parkach i knajpkach. Przejść się raniutko pod Halę Grzegórzecką, żeby wśród rupieci wypatrzeć garnek w kwiaty. Patrzeć, jak słońce przebija się przez Planty. Iść z biegiem Wisły, zgubić się na Podgórzu.
Jeden cały dzień przespać z tą cudowną świadomością, że absolutnie nikt nie ma ci tego za złe. Za długo się w końcu znamy.
Gadać do rana, razem gotować, gdzieś jeździć, skądś wracać, odwiedzać znajomych, przyjmować znajomych.
Śmiać się.
Doradzać sobie, zwierzać się, różnić się w ocenie rzeczywistości. Ładować się tą różnicą.
Zrobić dosłownie kilka zdjęć, choć aparat był cały czas pod ręką. Ale tak się gadało, że nie było czasu na wyciąganie go.
A na koniec dostać jabłek i powideł.
Dobry dom, dobry czas.
Mój MikroKraków.




















9 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia! Bardzo przyjemnie spędziłam dzięki Tobie część wieczoru, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Kraków. No i cudowna taka przyjaźń. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I dla takich chwil warto wracać i wracać do Krakowa ... uwielbiam to miasto i po kilku latach mieszkania w nim mam swoje ulubione krakowskie miejscówki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Absolutnie piękne: zdjęcia i opowieść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale klimacik... Trzeba koniecznie zorganizować sobie znajomych w Krakowie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle klimatycznie. Szczegóły tworzą całość, piękną całość. Przespać cały dzień...... marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  7. " [...] różnić się w ocenie rzeczywistości. Ładować się tą różnicą" - w przyjaźni to się zawsze sprawdza, różnice nie przeszkadzają, wręcz wzbogacają relację. W innych układach to się rzadko udaje... Różnice ("w ocenie rzeczywistości") częściej irytują lub wzbudzają niechęć. Szkoda. Ja cały czas uczę się wyrozumiałości, cierpliwości i tolerancji...

    OdpowiedzUsuń
  8. A! Bardzo lubię patrzeć na oswojone miejsca oczami innych. Piękne (jak zawsze) zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger