Chusta czy nosidło?


Zapraszam Was do lektury artykułu (KLIK) na portalu ŁadneBebe o tym, jak i w czym nosić małe dzieci. Ekspertka noszenia ze sklepu Tublu.pl Dominika Szczechura rozwiewa wiele wątpliwości.

A ja miałam przyjemność zrobić zdjęcia do tego tekstu.
Fotografowanie chust, mam i dzieci (nawet, jak są to dzieci "sztuczne", jak ten maluch na zdjęciu ;-) jest wielką frajdą. Do tego pomieszczenie było małe, ciemne, prawie bez światła dziennego, więc wyzwanie fotograficzne spore, a takowe lubię.

No a poza tym nasza Zosia nie "wychodziła" z chusty przez pierwsze 3 miesiące swojego życia, a i potem była w niej nieustannie. Oraz w nosidle ergonomicznym.
Piękny czas bliskości i...wygody.
Wielki sentyment.

Noście się na zdrowie!



8 komentarzy:

  1. Moja najmłodsza córka, Marysia, była nieustannie w chuście. Nie miałam nawet wózka głębokiego! Potem wskoczyła od razu do spacerówki. Piękny czas! MArysia była najspokojniejszym i najszczęśliwszym niemowlęciem z wszystkich trzech moich córek. Bardzo żałowałam, że nie miałam chusty przy starszych. Zachęcam wszystkie mamy do chustowania. Uściski Asiu i gratuluję cudnej sesji! Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia. U nas w użyciu nosidło ergonomiczne. I w domu i na dworze. Praktyczne i do tego śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam patrzeć na dzieci noszone w chustach. sama też kochałam naszą chustę. i te chwile tak blisko.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger