O więzi, która daje siłę


Wchodzisz do takiego domu i od progu wiesz, że jedyną siłą, jaka tam panuje jest...miłość.
Nieudawana, nieskrępowana, autentyczna.

Czwórka dzieci, dwoje dorosłych i morze bliskości. Piękna kobieta i piękny mężczyzna. Z blaskiem w środku. We wspólnocie i wparciu. Dzieciaki rezolutne, wygadane i otwarte.
Masz ochotę siedzieć tam przy stole i pić kolejną herbatę. Układać z dziećmi puzzle, gadać o jedzeniu, wymieniać się doświadczeniami.
Wyszłyśmy z tego spotkania z "bananem" na twarzy :-)

Przeczytajcie rozmowę Dominiki Janik na portalu Ładne Bebe z Martą - doulą, mamą wspierającą inne mamy, lektorką języka angielskiego.
O gotowaniu z trzylatką, polubianiu blokowiska, o akceptacji: "Brakuje mi tamtej mnie, ale nie mogę powiedzieć, że coś straciłam, skoro tak wiele zyskałam. Kiedyś jeździliśmy z Szymonem na Open’era, cały rok potrafiliśmy przejeździć na rowerach. Ale mam ogromną nadzieję, że jeszcze do tego wrócimy, razem. Mamy jeszcze ogrom życia przed sobą, a dzieci są coraz większe."

Rozmowy powstają w ramach cyklu Tulimy w Tula.
W moim poście kilka zdjęć, które nie weszły do materiału Ładne Bebe.















7 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia i pięknie napisałaś o tej Rodzinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale, że piszesz i pokazujesz takich ludzi, Asiu. Są niezwykli, i Ty niezwykła!
    Zdjęcie pod drzewem- zapierające dech. Dziękuję.
    Pozdrawiam Cię najserdeczniej.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asieńko, ja Cię też pozdrawiam z całego serca! I dziękuję :-)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger