Karmiąc


Te zdjęcia były dla mnie ważne. Trzy kobiety i trzy mleczne historie. I ja z aparatem między nimi.
Czułam, jak zostaję dopuszczona do małego misterium. Do intymności i czułości. Do tego miękkiego wzroku, gestu utulenia, łapek szukających mamy, a potem totalnego zadowolenia.
Cały tekst przeczytacie na Ładnebebe (tu klik).

A gdybyście potrzebowały "mlecznej" sesji, to jestem do usług.

Dorota i Adela






Kasia i Lila





Joasia i Antoś 




3 komentarze:

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger