Londyn


Nigdy tam nie byłam.
Nigdy mnie nie ciągnęło.
Byłam odporna na brytyjskość.
Aż tu nagle taka propozycja - jedźmy tam we dwoje.
Bo nasza rocznica. Bardzo okrągła. Bo fantastyczne wystawy (ta i ta). Bo wiosna.

A muszę Wam powiedzieć, że ja się urodziłam po to, żeby gdzieś we dwoje wyjeżdżać z M.
No to pojechaliśmy.
A tam?
A tam było, jak w filmie. Jak w zbiorowej fantazji ulepionej z filmów i książek. Jak w Czterech weselach i byciu chłopcem. Jak w Capital City i Koronie.
Tyle, że naprawdę.
Były więc parki i kwiaty. Mgła i słońce. Sklepiki i herbatki. Fish&chips. Urocze zakątki. Ulice, jak wieże Babel. Autobusy piętrusy. Jedzenie ze wszystkich stron świata. Rozgardiasz i rzeki ludzi. Wystawy, jak marzenie. "Nasze" mieszkanko, jak azyl. Były wzruszenia i zachwyty.
No i kilometry w nogach. Przegadane do ostatniego słowa.
Mogłabym z tym człowiekiem tak złazić cały świat... Zresztą przez 25 wspólnych lat trochę nam się udało wydeptać :)

M., Londyn i wiosna - to było piękne wspólne świętowanie.
A ty Londynie, czekaj na mnie, bo wrócę.












































7 komentarzy:

  1. Fantastycznie jak zwykle z resztą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za fotorelacja:) Przywołuje wspomnienia:) Mnie by nie trzeba namawiać na wyjazd do Anglii - słowo i jestem spakowana:) A tak się zainspirowałam Twoją opowieścią, że przed zaśnięciem liczyłam lata do swojej okrągłej rocznicy, żeby tylko znaleźć dobry powód wyjazdu we dwoje:) Ślę wiosenne pozdrowienia, tak piękne, jak te londyńskie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie myślę, że chciałabym Cię kiedyś poznać, bo chyba patrzymy na świat podobnie i to serio całkiem przypadkiem - w sensie kolorów. Dostrzegasz niesamowite detale i wspaniale postrzegasz rzeczywistość. :-)
    Pierwsze dwa zdania - miałam to samo! :) Teraz nie mogę się doczekać aż znowu pojawię się w Londynie. Mam zdjęcie tej samej uliczki: http://bit.ly/2oongK1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, bardzo Ci dziękuję i podziwiam Twoje podróżowanie. Chętnie bym się z Toba gdzieś przeszła 😄

      Usuń
    2. To jak będziesz kiedyś we Wrocławiu, daj znać! :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger