W odrodzeniu


Uwielbiam te Święta. Z każdym rokiem coraz bardziej.
Tyle w nich znaczeń. Ścieżek.
Oraz cały czas mniej konsumpcjonizmu. Mniej napięcia, żeby się wyrobić.
Za to sporo przestrzeni na rozmowy, rozmyślania i zatrzymanie się.
Bycia z odradzającą się przyrodą. Bycia z odradzającą się sobą.

Czego i Wam życzę z całego serca!
Spędźcie ten czas najlepiej, jak potrzebujecie.

4 komentarze:

  1. Dziękujemy ;-) i wszystkiego dobrego dla Ciebie Joanno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odrodzenia i szczęścia z pożywiania się miłością.
    U mnie sinusoida odpuszczania i ogarniania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, niech każdy go spędza tak jak lubi, jeden przy stole, inny z książką czy na spacerze, ważne, że z uśmiechem i wiosną jak nie za oknem, to przynajmniej w sercu!

    OdpowiedzUsuń
  4. O zdecydowanie mniej wątków i narracji, co uwielbiam. A dla wierzących tak sycący "wkład" religijny, że też pozwala na przeżycia

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger