Kocham Włocławek


Drogie Moje Czytelniczki i Czytelnicy,
Od jakiegoś czasu staram się (całkowicie oddolnie i z potrzeby serca) promować naszą piękną, ale na razie jeszcze niedocenianą (w przeciwieństwie do graficznych pikasiaków z lat 60.), ceramikę z Włocławka.
Uważam, że jest przepiękna, różnorodna, niepowtarzalna, a do tego bardzo "nasza" (i niczym nie odbiegająca od wzorów GreenGate czy PipStudio, które też czerpią z ludowych, kwiatowych wzorów). Oraz bardzo kobieca - większość wzorów była projektowana i malowana przez malarki-artystki, teraz zupełnie zapomniane.
Włocławek wspaniale odnajduje się we współczesnych wnętrzach - czy tych prostych, skandynawskich, przez vintage, do sielskich/wiejskich. Odpowiednio zaaranżowany i  wybrany daje mnóstwo możliwości.
Popatrzcie na moje ostatnie nabytki - są zupełnie niesztampowe, odbiegające od powszechnie przyjętego mniemania o Włocławku - że nuda i kicz. Te kwiaty, kolory! Czyste boho!
Poza tym W. jest na razie dostępny, dość tani (jeden z tych dużych talerzy kosztował 7 zł!) i wzbudza mnóstwo dobrych emocji. Która babcia czy mama nie miały takich talerzy na ścianie?
Jestem przekonana, że niebawem wybuchnie szał na Włocławki :-)

Sporo czytam, szperam i uczę się o tej ceramice i powiem Wam, że jest to fascynujące.

Zapraszam Was serdecznie do dzielenia się swoimi włocławkowymi skarbami. Na Instagramie oznaczamy nasze posty hasztagiem #kochamwloclawek. Przyłączajcie się tłumnie!

Moje poprzednie włocławkowe posty możecie przeczytać TU i TU.

P.s. Poleca nas też Asia z GreenCanoe :-)









4 komentarze:

  1. AHA, zachciało się być trendsetterką? ;D Z włocławkami mam tak jak z bolesławcem - podobają mi się u kogoś, mają to coś że nawet z różnych 'serii' pasują do siebie i ładnie wchodzą do wnętrz niekoniecznie rustykalnych ;) Tylko zupełnie nie widzę ich u siebie - do mnie mówią szkła barwione/przejrzyste czyli bardziej krosno i czeskie huty tudzież inne murano. Ale mam jedyn honorowy duperel z namalowanymi kwiatkami, proszę tędy:
    http://cdn.blabler.pl/image/1VYo
    pozdr,
    mi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duperel zacny :) Ja mam to samo że... szkłem. Podziwiam, doceniam, ale nie widzę u siebie. Ale Twoje bym chętnie zobaczyła :)

      Usuń
  2. Naczynia u Ciebie maja cudne kolory, nigdy takich nie spotkałam. Wszystkie "włocławki" jakie widziałam to niebieskie lub brązowe, czasem z odrobiną zielonego.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger