O roślinach


Bardzo Wam dziękuję za każde słowo pod poprzednim postem. Tutaj i na Instagramie.
Dało mi to dużo do myślenia. Otworzyło jakąś nową (lżejszą) perspektywę. Zdjęło obowiązek "wyrabiania się" w blogowych standardach.

Jeżeli Wy tu jesteście, cenicie to, co robię, to i ja tu zostaję. Bez marudzenia. I oglądania się za siebie.
Daję sobie prawo do bycia tutaj, tak jak umiem i chcę.
Do milczenia, raz na jakiś czas, też sobie daję prawo.
Do słów i zdjęć, które nie podlegają jakimś ścisłym regułom.

A czy Wy wiecie, że każde podzielenie się z Wami wątpliwościami, to dla mnie wielka lekcja.
I podarunek.
Nazwanie myśli i uczuć daje niezwykłe poczucie spokoju. Przybliża do siebie. Uziemia.
Dziękuję!

A teraz przejdźmy do roślin.

Kupiłam sobie nowy album-poradnik twórców kwiaciarni Kwiaty i Miut "O roślinach".
Ich poprzednia książka "O kwiatach" też jest w mojej biblioteczce i z przyjemnością do niej wracam, co bardzo dobrze o niej świadczy. Wiele modnych książek nie ma takiej mocy.
W tym poradniku znajdziecie dużo przydatnych informacji o pielęgnowaniu roślin doniczkowych i zobaczycie wspaniałe zdjęcia. Autorów fascynują oranżerie i ogrody botaniczne.

Wszystko, co dotyczy roślin również mocno i do mnie przemawia. Szukam swojej drogi w pokazywaniu ich. Biegam po ogrodach, szklarniach (TU i TU) i polach. Zaglądam, co stoi u ludzi na parapetach i rośnie na balkonach. Chodzę po ogródkach działkowych i układam bukiety.
I kiedy tak oglądałam album poznańskiego duetu, to aż podskoczyłam.
Przecież i ja mam takie zdjęcia! Przecież i ja zawsze ciągnę rodzinę po pobliskiego ogrodu botanicznego. Odetchnąć, odpocząć, nasycić się. Popatrzeć na rośliny, odrapane doniczki i ustawione w kącie grabie.
Przejście przez bramę każdego ogrodu botanicznego ma w sobie wielką magię.

Więc dziś zapraszam Was do Neapolu i Florencji.
Ogród w Neapolu słynie z paprociowego lasu, a florencki z tradycyjnego toskańskiego układu.
Miłego spaceru!





















8 komentarzy:

  1. Dziękuję, tak po prostu🙂 . P.S. Też mam słabość do ogrodów botanicznych☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne i tak się cieszę, że piszesz ☺😊😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne,wakacyjne zdjęcia.Podziwiam Pani oko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tez cieszy Twoje pisanie.Bardzo lubie tu zaglądać. I patrzec na świat Twoimi oczyma oglądając zdjęcia.Pozdrawiam ciepło.Marlena

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie! ciepłe słońce idealnie rozświetla tę smakowitą soczystą zieleń! Takie zdjęcia uspokajają jak melisa po ciężkim dniu ;-) też mi blisko do roślin! Dobrze, że jesteś Joanno!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger