Chwasty i IGPOTY


Jest mi ogromnie miło ogłosić, że zostałam finalistką międzynarodowego konkursu fotograficznego IGPOTY - International Garden Photographer of the Year 2017.
To konkurs dla fotografów przyrody i miłośników roślin. W tym roku odbyła się 11 edycja. Każdego roku napływa kilkadziesiąt tysięcy zgłoszeń z całego świata.

Powyższe zdjęcie z serii "Chwasty" zyskało uznanie w kategorii "Piękno roślin."
Tutaj możecie zobaczyć wszystkich wygranych.
Szczególne podziękowania należą się wspaniałym i wspierającym Joli i Ludwikowi Majlertom za "użyczenie" mi modeli.

https://igpoty.com/

Jakiś czas temu zrobiłam małe fotograficzne podsumowanie roku 2017, którym podzieliłam się w mediach społecznościowych. I tutaj je zamieszczam. O radości i frustracji na twórczej drodze.
--------------------------------------
W mijającym roku, prócz tej cholernej Polski, moje myśli były zajęte głównie zdjęciami. Moimi, czyimiś, zrobionymi i tymi dopiero wyobrażonymi. To był dla mnie bardzo ważny rok.
Zrobiłam kilka bardzo satysfakcjonujących mnie zleceń. Cyzelowałam technikę i oko. Zatrzymywałam czułość, delikatność, czasem czyjś smutek. Oddalenie i bliskość. Zamyślenie.
Aparat to bilet wejściowy do rodzinnych mikrokosmosów.

Zaczęłam duży autorski projekt, który zupełnie nie wyszedł. Taka jest prawda. Okazało się, że pewnych rzeczy nie umiem zobaczyć. A co ważne, nie chcę.
Przyglądanie się temu procesowi było bardzo pouczające oraz pozwoliło zrobić zupełnie inne zdjęcia.
One mnie niosły, płynęłam z nimi.
Nie mogłam uwierzyć, że to takie proste. Z jednej strony intuicyjne, z drugiej całkowicie świadome.
Po kilku latach trzymania aparatu w ręce, miałam wrażenie, że w końcu wiem, do czego ma mi służyć.
Jakbym się obudziła.

Zaczęłam fotografować Grochów, a z wieloma z Was spotkam się przy projekcie "Pamiątka".
Dokładam kolejne kadry do impresjonistycznych pejzaży.
Robię portrety moim dzieciom i kwiatom na balkonie.
Pewnie trzymam aparat.
Rzadko zmieniam obiektyw.
W postprodukcji mam ulubione ustawienia suwaków.
Znam i lubię swoje narzędzia.
Nie miotam się.

Nie wygrałam żadnych konkursów, nie wydałam albumu, nie miałam wystawy. Zaliczyłam kilka porażek w tym temacie. Taka rzeczywistość. Też ją przyjmuję.
Wielu z tych zdjęć nigdzie nie pokazałam i nawet nie wiem, jak się do tego zabrać. Myśl o przebijaniu na się fotorynku raczej mnie osłabia. Frustracja nie jest mi obca.
Zobaczyłam kilka dobrych wystaw i kilka niedobrych. Obejrzałam wiele albumów. Przedyskutowałam dziesiątki zdjęć. Dostałam mnóstwo inspiracji.
Zrozumiałam czym jest projekt i jak się do niego zabrać. Jak go zacząć, prowadzić i zamknąć.
Zyskałam świadomość, a chyba nie straciłam radości.

Wszystko to nie udałoby się, gdyby nie dwóch fantastycznych Nauczycieli, którzy stanęli na mojej drodze.
Ich otwartości, wrażliwości, wiedzy i wskazówkom zawdzięczam wiele.
"Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz" - jak mawia buddyjska mądrość.
Mikołaj Grynberg
Krzysztof Pacholak
To o Was 💚
 
Dziękuję też wspaniałym Dziewczynom, z którymi miałam wielka przyjemność chodzić na zajęcia.
Renata, Ewa, Kasia, Zula, Ewa ❤️
Życzę nam wszystkim szczerych, i pięknych w tej szczerości, obrazów w nowym roku.
------------------------------------------
Mam też nadzieję, że niedługo będę mogła się pochwalić autorskim albumem moich ukochanych chwastów. Wierząc, że nie tylko fotografia społeczna lub portretowa ma szansę bytu. A ściganie się w fotografii, to jak rywalizowanie w jodze - jak roztropnie uważa Renata Zarzyka - twórczyni niezwykle pięknych zdjęć.

I pamiętajcie, że  roślina na zdjęciu to nikomu niepotrzebny chwast.
Piękno i spokój są wszędzie.



2 komentarze:

  1. Joasiu już kiedyś Ci dziękowałam , że nie zakopałaś swoich talentów, dziś czynie to po raz kolejny! Dziękuję, że dzięki Tobie chwasty stają się DZIEŁEM!
    Czekam na Twój album.
    Gdy patrzę na Twoje chwasty- natychmiast zaczynam głębiej oddychać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mnie ucieszyłaś tym postem!
    Pięknie, spokój i piękno są wszędzie! nic dodać, nic ująć. Po prostu.
    Doskonale rozumiem twój zachwyt chwastami i ich urokiem! Piękne są te twoje złapane w obrazy!
    Dodajesz magii zwyczajności! i dajesz mnóstwo dobrej energii - do mnie trafia w 100%
    pozdrawiam ciepło!
    i zapraszam do moich nikomu niepotrzebnych traw i roślin ;-)
    https://podstrychem.blogspot.com/2017/07/swiato.html

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger