Miasto jak lawa


Jeżeli chcecie tam jechać, żeby odpocząć, to lepiej nie. Jeżeli chcecie zażyć ciszy i zieleni, to poszukajcie innego miejsca. Jeżeli zależy Wam na spokoju i przewidywalności, to raczej nie kupujcie tam biletu. Nie lubicie chodzić w górę i w dół? Odpuście. Macie małe dziecko w wózku? Nie polecam.
Ale jeżeli chcecie być częścią dziko żywotnej siły, jeżeli chcecie poczuć pulsowanie każdej komórki, to pakujcie się szybko.

Zostawiam za sobą wszystkie uprzedzenia, otwieram umysł i serce i czuję ten niezwykły organizm. Zamykam oczy i wsłuchuję się dziesiątki głosów - klaksony, pokrzykiwania, syreny statków. Czuję na twarzy wiatr od morza. Falę ciepła. Płynę z rzeką ludzi, samochodów i skuterów. W zadziwiającym zaufaniu.

To miasto jest totalne. Zagarniające i oszałamiające. Nie ma w sobie nic z elegancji i spokojnego szyku. Jest głośne i dość brudne. Nie wdzięczy się i nie stara przypodobać. Wiesza swoje majtki i piżamy na ulicy i ma w nosie wszystkich. A jednocześnie ma w sobie nieodparty wdzięk i dumę.

"Neapol.
Brudny, chaotyczny, głośny.
Pełen szalonych kierowców i wyskakujących zewsząd skuterów.
Rozkopany, gorący i pnący się bezlitośnie pod górę.
Dziwny, ciemny, agresywny.
W nieustającym upadku.

Ale też: zaskakujący, wciągający i czarujący.
Pełen życia.
Dawno żadne miasto nie zrobiło na mnie takiego wrażenia."

Tak napisałam dwa lata temu.
A teraz?
Teraz było jeszcze lepiej. Jeszcze bardziej zachwycająco. Jeszcze bardziej oszałamiająco.

Miasto jak lawa.
W mojej krwi.

Właśnie wróciłam, ale już myślę, jak znaleźć się tam znowu.

















5 komentarzy:

  1. Boskie ❤️❤️ Kocham Włochy całym sercem i marzę by odwiedzić Neapol, ale mam małe dziecko, co chwilowo mnie dyskwalifikuje �� zdjęcia cudne ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z maluchem to raczej byłaby męka. Wąskie uliczki, kocie lby, szaleni kierowcy, wszędzie pod górę. Z podziwem patrzyłam na neapolitańskie mamy. Ale dzieci rosną, a Neapol stoi 😀

      Usuń
  2. Neapol piękne włoskie miasto :) nigdy nie śpi i jak włosi cały czas głośne :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger