O czym zapomniałam


Zapomniałam...


Zapomniałam fotografować moje dzieci.


Tkwię w osłupieniu nad tym odkryciem.
Pejzaże, miasta, kwiaty, inne rodziny. To jest w moich folderach.
Ale nie oni.
Dlaczego? Czemu? Jak? Co mnie od nich odciagnęło?
Oczywiście raz na jakiś czas zrobię im portret lub specjalną sesję, ale straciłam codzienną czujność. Nie mam blisko aparatu, żeby dokumentować ich życie. Ich zachwyt, zamyślenie, smutek.
Trochę tłumaczę sobie, że to zbyt osobiste, intymne, a potem oglądam takie materiały w sieci i mnie totalnie poruszają. I czuję żal, że tak dużo czasu straciłam...

Mam więc wyzwanie na wakacje, szczególnie, że rodzinne zdjęcia dokumentalne to osobna dziedzina fotografii, która rządzi się swoim językiem, narzędziami i prawami. Poćwiczę takie patrzenie, ucząc się od najlepszych. Tak dla siebie. Żeby był ślad...
Zajrzyjcie tu:
Agnieszka Mocarska
Irmina Walczak
Anna Grzelewska
Agnieszka Maruszczyk
Hideaki Hamada

Materiał o mojej córce Zosi powstał dwa lata temu podczas wakacji. Jest w tych zdjęciach dużo Zosi i to mnie natchnęło do powrotu.















7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Antek cenzuruje, ale czasem pozwala. Nie do publikacji, ale w domowych albumach zostanie.

      Usuń
  2. Super zdjecia. Ja miałam taki rok kiedy zorientowałam się, że prawie nie mam zdjęć syna. Teraz tego pilnuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Bo się człowiek gdzieś zapętlił i zapomniał o tym, co ważne 😉

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia ! Ja czasami krzyczę. Uciekać mi z kadru, a chwilę potem myślę sobie co ja robię? Wracać ... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia :)

    Moje, tylko do rodzinnych zbiorów :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger