Dlaczego zrobiłeś/zrobiłaś to zdjęcie?


Już wiem, że to pytanie bazowe. Podstawa. Punkt wyjścia i punkt dojścia.
Dlaczego chcę coś uwiecznić? Jakie mam intencje? Jaką świadomość?
Wraz z tym pytaniem zaczyna się planowanie, co chcę pokazać - ale w głowie i w sercu. A nie tylko w aparacie, choć umiejętności techniczne, bez dwóch zdań, są ważne.
To świadome widzenie świata przefiltrowane przez siebie. Próba uchwycenia emocji, zdarzeń, uczuć, piękna... I odwaga, żeby to pokazać.
Bez odpowiedzi na pytanie "dlaczego", trudno jest wytrwać w fotografii na dłużej.

Ten mini-konkurs na portalu Szeroki Kadr (bardzo wartościowym, polecam!) przyciągnął mnie właśnie tym pytaniem.
Ujęła mnie też wrażliwość Macieja Nabrdalika, który zadał to zadanie. Podoba mi się takie podejście do fotografii, gdzie wrażliwość osoby robiącej zdjęcia jest ostatecznym "filtrem".
Obejrzyjcie film, w którym sam autor opowiada o swojej drodze.

Dostałam wyróżnienie w tym konkursie, co mnie tym bardziej ucieszyło, kiedy przeczytałam uzasadnienie:
"Obejrzałem wszystkie zdjęcia i przeczytałem ich opisy. Wyróżniłem te zgłoszenia, które w obu warstwach wydały mi się szczere i proste. Myślę, że to właśnie szczera potrzeba, szczere emocje, ciekawość, intymność i bliskość leżą u podstaw większości dobrych zdjęć."
Wysłałam jedno zdjęcie Antka, bo od jakiegoś czasu robię mu portrety, które mam nadzieję, będą pokazywać jego drogę do dorastania. Przyglądam mu się w tym procesie z wielką miłością i ciekawością.
I tak odpowiedziałam na zadane w konkursie pytanie:

Dlaczego?
Bo jest dobry.
Bo jest mądry.
Bo jest piękny.
Bo jest w wieku "pomiędzy" - już nie dziecko, jeszcze nie nastolatek. Bo fascynujące jest patrzeć, jak dorasta.
Bo pozwala zrobić sobie zdjęcie.
Bo jest moim synem.

3 komentarze:

  1. Piękne zdjęcie, piękne słowa, piękny model, choć nie tylko o jego zewnętrzną urodę mi chodzi. Mało jest zdjęć nastolatków i ich świata. Będę czekać na więcej. Kasia O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dziękuję :-) Co do zdjęć świata nastolatków, to mój bohater jest wymagającym cenzorem i większości zdjęć nie pozwala pokazywać ;-)

      Usuń
  2. Bez wrazliwosci nie ma mowy o dobrym zdjeciu. Mowil mi tak, wujek przed laty. Byl fotografem w...Brazylii:) Szkoda, ze za jego czasow nie bylo cyfrowek.

    Piekne spojrzenie:)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger