Zielona rebelia

Zielona rebelia


Grochów, Powiśle, Bielany.
Stare dzielnice i stare bloki. W mieszkaniach starsi ludzie. Na długich
korytarzach bujna wieloletnia zieleń, której nie dotyczą kartki, że niczego nie wolno trzymać na klatce.

Nowe

Nowe


Otwieram notes z 2013 roku.
"Ta końcówka upalnego lata, już chłodniejsza, jest magiczna. Całe lato takie było. Czułam każdy dzień. Dzień po dniu. Jakby mi się na skórze zapisywały. "

Naprawdę przeżyłam już takie lato?
Bo teraz mogę napisać to samo.

W ogrodzie

W ogrodzie


Ogród mojej Cioci. 
Młodszej siostry mojej mamy. Wiecie, takiej, która malowała dziecku powieki perłowym cieniem, pozwalała zjeść dwa kilo czereśni na raz i nigdy nie oceniała.
Urbino

Urbino


Świat jest wielki. Świat jest piękny. Świat jest dostępny.
Ale ja go Wam nie pokażę.
Bo ciągle jeżdżę w te same miejsca.
Byliśmy tam dwa lata temu. Teraz wracamy.
Nie mogę się doczekać.
Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger