W ogrodzie

W ogrodzie


Ogród mojej Cioci. 
Młodszej siostry mojej mamy. Wiecie, takiej, która malowała dziecku powieki perłowym cieniem, pozwalała zjeść dwa kilo czereśni na raz i nigdy nie oceniała.
Urbino

Urbino


Świat jest wielki. Świat jest piękny. Świat jest dostępny.
Ale ja go Wam nie pokażę.
Bo ciągle jeżdżę w te same miejsca.
Byliśmy tam dwa lata temu. Teraz wracamy.
Nie mogę się doczekać.
Coś widzieć

Coś widzieć


To jest tak, że jak dłuższy czas fotografujesz, to chcesz więcej.
Widzieć, dostrzec, opowiedzieć.
Ale jak gdzieś jedziesz na kilka dni, to nie masz szans na dotarcie do tego "czegoś".
Widzisz, to, co na zewnątrz. To, co wszyscy.
Miasto jak lawa

Miasto jak lawa


Jeżeli chcecie tam jechać, żeby odpocząć, to lepiej nie. Jeżeli chcecie zażyć ciszy i zieleni, to poszukajcie innego miejsca. Jeżeli zależy Wam na spokoju i przewidywalności, to raczej nie kupujcie tam biletu. Nie lubicie chodzić w górę i w dół? Odpuście. Macie małe dziecko w wózku? Nie polecam.
Zosia i Weronika

Zosia i Weronika


Co roku sesja na początek wiosny. Już trzecia.
One dwie. Tak bardzo różne. Spokój i nerw. Opanowanie i ruch. Woda i ogień.
W nieustannej przyjaźni od 7 lat.
Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger