Iść i czuć

Iść i czuć


Idę przez majowy Grochów. Jest północ.
Dziś skończyły się półroczne zajęcia fotograficzne u mojego nauczyciela Mikołaja Grynberga.
Urodzinowa majówka

Urodzinowa majówka


Zielony, wielokolorowy, beskidzki las w moje urodziny.
Dziwna ta liczba znacząca mój czas.
Ledwo się przyzwyczaję do poprzedniej, już jest następna.
Stuk, puk, tik, tak, bim, bom. Mijam, mijasz, mijamy.
W odrodzeniu

W odrodzeniu


Uwielbiam te Święta. Z każdym rokiem coraz bardziej.
Tyle w nich znaczeń. Ścieżek.
Oraz cały czas mniej konsumpcjonizmu. Mniej napięcia, żeby się wyrobić.
Za to sporo przestrzeni na rozmowy, rozmyślania i zatrzymanie się.
Bycia z odradzającą się przyrodą. Bycia z odradzającą się sobą.

Czego i Wam życzę z całego serca!
Spędźcie ten czas najlepiej, jak potrzebujecie.
Londyn

Londyn


Nigdy tam nie byłam.
Nigdy mnie nie ciągnęło.
Byłam odporna na brytyjskość.
Aż tu nagle taka propozycja - jedźmy tam we dwoje.
Bo nasza rocznica. Bardzo okrągła. Bo fantastyczne wystawy (ta i ta). Bo wiosna.
Rzymskie opowieści

Rzymskie opowieści


Zapraszam Was serdecznie do lektury wywiadu ze mną na portalu Ładnebebe.
Tym razem stanęłam po drugiej stronie i stałam się bohaterką jednej z rozmów Dominiki Janik. Na co dzień współpracuję z Dominiką i robię zdjęcia do jej tekstów na Ładnebebe. Tym razem było odwrotnie. Choć zdjęcia nadal moje :-)
To nie jest moja twarz

To nie jest moja twarz


Miałam kiedyś takie ćwiczenie na zajęciach fotograficznych - zilustruj temat "To nie jest moja twarz".
Różnie do niego podeszły różne osoby, ale ja fotografowałam siebie.
W lustrze. Zaraz po tym, jak się obudzę. Bo czułam, że w jakimś sensie moja twarz nie należy do mnie.
Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger