Pocztówki z majówki - część druga


Druga część morawskich atrakcji naszej majówki. Pierwsza TU.

Udało się nam uczestniczyć w bezpretensjonalnym festynie ludowym w Valticach.
Panie ze zespołu ludowego były całkowicie zachwycające. Nie mogłam przestać ich fotografować :-)
A jak śpiewały!






W zamkowym parku biegaliśmy (jeden z biegów odbył się z okazji 10-lecia przystąpienia Polski do Unii ;-), spacerowaliśmy, piknikowaliśmy, układałyśmy z Zosią kwietno-szyszkowe kompozycje.
Zainspirowały nas zastane pod drzewem piękne kwiatowe mandale.









W Muzeum Rolnictwa (świetnym, nowoczesnym, tzw: interaktywnym i doskonale dostosowanym do dzieci) zobaczyliśmy wszystkie zwierzęta występujące w okolicy. Mogliśmy też powąchać, jak pachnie las, łąka, bagno oraz posłuchać, jakie dźwięki wydaje z siebie każde zwierzę.
Ale największą atrakcją była bosonoga ścieżka.
Na dziedzińcu muzeum wysypane były różnego rodzaju rzeczy - kora, kamienie, pestki, piasek, trawa - po których przechodziło się bosą nogą. Bardzo prosty, cudowny pomysł.
Stopy po takim spacerze były ożywione, całe ciało poruszone.
Dla nas, ludzi wiecznie w butach, bardzo ożywcze doświadczenie.
I takie proste.
Wystarczy zdjąć buty...






8 komentarzy:

  1. Asiu ! Ponownie dziękuję Ci za pełne refleksji ,ciepła i wrażliwości wpisy - lektura ich zawsze wpływa na mnie kojąco .Skoryguj tylko jedna rzecz- brakuje mi na zdjęciach Ciebie moja droga licealna koleżanko :) Pozdrawiam i uściskuję ,I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilona, są moje stopy ;-)
      taki los fotografa...
      Dziękuję Ci za Twoje słowa :-)

      Usuń
  2. Ale maja kiecki piekne, fartuchy wykrochmalone. Oj, da , dana!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna, ciepła rodzinna majówka Joasiu:-)
    Macie zdjęcia także na zawsze pozostaną rodzinne wspomnienia:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu, choć kawałek świata i przeżyć zatrzymany na pamiątkę :-)

      Usuń
  4. W takiej kiecce to ja bym ze swoimi krągłymi biodrami czuła się bardzoooooo dobrze ;-))
    A bosonoga ścieżka- super! Mamy namiastkę takiej ścieżki............ maleńką i często drepczemy ;-)))
    Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, też miałam taką myśl - chcę mieć taką kieckę!!! :)))

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger