Dzieci tu były (lipiec)


Ślady na lipiec. 
Ze szczególną dedykacją dla Szysz Ki oraz wszystkich, którzy domagali się PRAWDZIWEGO bałaganu :-)
Mam nadzieję, że będziecie usatysfakcjonowani.
Żadnych artystycznych wizji, żadnego abstrahowania pojedynczych elementów, żadnych zawężonych kadrów. 
Uwaga dla wrażliwców - duuuużo różowego ;-)
BAJZEL nasz codzienny :-)

Projekt-Matka - TU.
O czym ten projekt jest dla mnie - TU.






38 komentarzy:

  1. Brawo:)) No nareszcie to wygląda dzieciowo;))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też się podoba:-) Dzieci szczęśliwe, domowo! :-) Bajzel i u mojej 17-latki też jest, na pokoju, w szafce w ciuchach:-) Dobrego dzionka:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak się posprząta taki bajzel, to ulga podwójna :-)

      Usuń
  3. Dziękuję Ci! Ulżyło mi :) myślałam, że moje życie nie dorównuje temu "blogowemu" :)
    nestea15

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nestea, proszę bardzo :-))) I nigdy nie wątp w wyjątkowość swojego życia :-))))

      Usuń
  4. Normalnie chyba obfotografuję własne 'włosci' ;D pozdr /mi

    OdpowiedzUsuń
  5. o ja cie! ale fajny...bajzel :-) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo jakbym swój dom widziała po przyjściu E. z przedszkola :D

    OdpowiedzUsuń
  7. i od razu lżej na duszy ;))) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, chyba wszystkich domagających się bałaganu usatysfakcjonujesz tym postem :p laleczka na... tronie (?) hit jak dla mnie :D
    Moją córcię staram się uczyć odkładać na bieżąco zabawki... taaaa... a bałagan sam się robi
    Pozdrawiam, Joanna B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, lalka siedzi na wodnym pistolecie, który z kolei leży na torbie pełnej kucykow :))
      P.s. Ja też uczę ;)

      Usuń
  9. Ha ha ha dobrze wiedzieć, że u innych też przechodzą dzieciowe tornada.Oj uśmiałam się, bo wydawało mi się, że u Was takie zjawisko, nie atmosferyczne, nie występuje:-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, przecież wiesz, że Zosia nie należy do łagodnych "zjawisk" :))) jej pokój jest tego przykładem ;)

      Usuń
  10. Nnno. To jest porządny bałagan!

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo za odwagę, nie mogę się zebrać, by pokazać swoją kuchnię w trakcie albo po. Latam ze ściereczką przed każdym kadrem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widac, ze lubia swoj dom:))
    Usciski sle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli miarą lubienia jest zasiedlanie przestrzeni swoimi rzeczami w dowolnej konfiguracji - to uwielbiają :-))))

      Usuń
  13. róż to coś co moja Alka kocha najbardziej :) a ostatnie zdjęcie rozbawiło mnie najbardziej nie wiedzieć czemu :)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to Antek grał z kolegą piłką-szmacianką i jakoś tak wszystko pospadało ;-)

      Usuń
  14. jak bosko! i jakem nie lubię różowości, to właśnie kadr z różowawym pokojem i nic-nie-robiącym sierściuchem jest moim ulubionym :D bardzo fotogeniczny bałagan, aż bym wpadła... i posprzątała :D nie dlatego, że kocham to robić, ale przy takim nieładzie sprzątanie jest bardzo terapeutyczne :) osiąga się wtedy spektakularny efekt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga, czytasz w moich myślach :-))) na co dzień różu trochę mniej, bo zabawki pochowane ;-)

      Usuń
  15. w końcu bardziej po naszemu :PPPP ale to i tak chyba namiastka pokoju mojej córki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo, nareszcie jakieś zdjęcia mieszkania podobnego do mojego. Tylko że u nas tak było zanim pojawiło się dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lavinko, a co się stało po pojawieniu się dziecka? :)) więcej czy mniej bajzlu?

    OdpowiedzUsuń
  18. Waw, super dzięki Asia za ten post, lepiej na sercu:)) pozdrawiam, Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, wszyscy jesteśmy podobni :)) i podobny mamy bałagan :))

      Usuń
  19. Jeszcze się dorzucę Asia raz jeszcze że na Twoich zdjęciach to i bałagan się prezentuje fajnie (to komentarz mego męża):-)))) Ania O.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger