Gość w dom...


Wczoraj gościłam w domu przemiłą ekipę z Mojego Mieszkania. Jolu, Panie Marcinie - było bardzo miło Was poznać i popatrzeć, jak pracujecie.
A było trochę przestawiania, dopasowywania, rozstawiania, pucowania, precyzyjnego ustawiania kadrów. Żaden kabel, sznurek, zagubiony paproch nie miał prawa znaleźć się na zdjęciu. Ciekawe było zobaczyć, jak inni widzą nasz dom.

Rozwibrowały się kolory, wszystkie ładne przedmioty wyszły na plan pierwszy, dom wystawił się jak kot do głaskania.
Światło nam sprzyjało. Kupione rano dalie czarowały swoją pełnią.
Patrzyłam się na swój dom z wielką przyjemnością i wdzięcznością. Pokazał się, jako kolorowe, wygodne, przyjemne, jasne, otoczone zielenią miejsce do życia.

Była to bardzo miła przygoda, choć wieczorem padłam, jak kawka ;-)
Efekty sesji będzie można zobaczyć za kilka miesięcy, kiedy znów zawita do nas lato :-)
A poniżej kilka moich kolorowych zdjęć, głównie z sypialni.
Dobrego weekendu Wam życzę!










12 komentarzy:

  1. no to już czekam tupiąc nóżkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam oczywiście znać, jak już będzie bliżej finału :-)

      Usuń
  2. Wcale się nie dziwię, że u Ciebie zawitali. Bardzo jestem ciekawa tej sesji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, szczególnie, że robili też zdjęcia mi i dzieciom :) w końcu będę miała ładne portrety :)

      Usuń
  3. Joasiu, bardzoo lubię oglądać Twoje domowe klimaty:-)!
    Kwiaty jak zawsze piękne, gazetkę na pewno kupię!
    Pozdrawiam ciepło:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu, a ja zawsze czekam na Twoje słowa :) ciepłe i dobre. I zawsze ciesze się, że właśnie Tobie się podoba :)

      Usuń
  4. Gratuluje sesji:) Wasz dom jest niezwykly:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo jak fajnie, gratuluję, bardzo lubię podglądać Twoją zabawę kolorem. Zdradzisz skąd są te pudełka w sypialni na parapecie??
    Pozdrawiam MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MM, dziękuję :-) Te pudełka kupiłam już jakiś czas temu w TKmaxie.

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger