Dzieci tu były (sierpień - wrzesień)


Ślady z sierpnia i początków szkoły.

Wakacje to jednej wielki dziecięcy trop. 
Porzucone w locie zabawki, kalosze, grabki. W pędzie między jedną zabawą a drugą. W bieganiu między potokiem, piaskownicą, łąką.

A teraz wszędzie książki, bloki, farby. 
Czwarta klasa wkroczyła w nasz dom. Nowe przedmioty, nowe podręczniki, mnogość zeszytów.
Próbujemy zapamiętać plan, dokupujemy brakujące kredki, czytamy zapisane koślawym pismem kartki. 
Te kartki  mnie rozczulają.

Kolejne etapy życia w przedmiotach...

Projekt-Matka - TU.
O czym ten projekt jest dla mnie - TU.











8 komentarzy:

  1. Juz ci to pisałam - jest coś przejmującego w tym projekcie. Kasia O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj pamiętam jak to było z tymi kartkami, szybko do sklepu trzeba było iść, co nie było w domu, po nocy czasami:-) Pozdrawiam ciepło:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam takie koslawo zapisane kartki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. super:) pierwsze zdjęcie jest moje ulubione, bo od razu przypomniało mi wakacje u babci na wsi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbato, ja uwielbiam suszyć pranie na zewnątrz :) jak tylko jestem poza domem, to tak robię, bo w domu mam suszarkę ;)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger