Mazury Garbate


Nie tam mieliśmy być. 
Zupełnie nie tam.
Daleko mieliśmy być - tam, gdzie ciepło i zielono.
W ostatniej chwili musieliśmy zmienić plany. Pamiętacie, jak Wam pisałam o odpuszczeniu
W "dużych" sprawach idzie mi całkiem nieźle, ale w małych... O! W małych, jak się uprę, to koniec. Więc trwałam w żalu, że nie będę tam, gdzie ciepło i zielono. Nie odpuszczałam.
I jeszcze ten pomysł z Mazurami! Nie lubię tam jeździć. Mazury nigdy nie rzuciły na mnie swojego czaru. Nudno, bogato, warszawsko. I wszędzie siatki, tak, że nie da się zejść do jeziora.
Ale mały domek na górce wypatrzony w internecie zatrzymał moją uwagę. 
I w ten sposób znaleźliśmy się w jednym z piękniejszych miejsc, w jakim kiedykolwiek byliśmy.
Mazury Garbate.
Daleko od głównych dróg i szlaków. Na skraju Puszczy. Z sarnami, zającami i żurawiami przecinającymi nasze drogi.
Nie było ciepło i zielono. Było chmurnie, gradowo, śnieżnie i słonecznie na przemian. 
Było cicho, sennie i bajkowo.
Było pięknie.

A w następnych postach pokażę Wam naszą wycieczkę do Reszla - polskiego "slowcity" oraz oczywiście podzielę się zdjęciami z "naszego" przepięknego domku :-)

Jeżeli podobał Ci się ten post, możesz go skomentować, (a wiedz, że uwielbiam Twoje komentarze :-) polubić, udostępnić i dalej puścić w świat. 
Będzie mi bardzo miło :-) 
Dziękuję! 






























12 komentarzy:

  1. O jak pięknie u nas!:) Piękne zdjecia ale nie będę skromna i powiem, że tak, pięknie jest u nas, a będzie za chwilę jeszcze piękniej, gdy zieleń się puści dokoła, w końcu dla tego miejsca rzuciliśmy Warszawę i teraz Warszawa przyjeżdża do nas:) Dziękujemy miłym gościom za pobyt, mamy nadzieję pierwszy z wielu i za głaskanie Buraska i Łatki! I zapraszam do naszych Niusów i starusów, tam nasza perspektywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czytam regularnie :-) I na pewno do Was wrócimy :-)

      Usuń
  2. Joasiu, nudno bogato i warszawsko ???? Mam nadzieję, że to stwierdzenie jest już na dobre nieaktualne :))))
    Zdjęcia przepiękne jak zawsze.
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, jakoś zawsze trafiałam na takie Mazury ;-) Ale Mazury Garbate to inna kraina :-)

      Usuń
  3. Pięknie!!! Dobrze, że jeszcze są takie miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykle klimatyczne zdjęcia - pieknie tam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! a wyobraź sobie, jak to wszystko buchnie zielenią :-)

      Usuń
  5. O, Reszel...jak blisko mnie:) To była też Pani w innej krainie- bo to już Warmia. Pozdrawiam z Bartoszyc. Jola.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem zmiana planów daje inne spojrzenie ;-)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger