Chwile 43/15


Ostatnio chce mi się "mówić" tylko zdjęciami.
W cyklu "Chwile" to możliwe.
Wybaczcie mi.
Pogubiły mi się słowa tej jesieni.
Rozsypały, jak kasztany.
Zbieram je i obracam palcami w kieszeni. Ciepłe kulki. Jak ich nie wykorzystam, to wyschną.
Bo historie tłoczą się we mnie, ale ja na nowo uczę się je nazywać. Prosto, jasno, wprost.

Podoba mi się.
A to już nie.
Tego chcę.
A tego nie.
To lubię.
A to mi nie odpowiada.
Tak.
Nie.

Zastanowię się...
Uczę się po czyimś pytaniu/żądaniu/prośbie zostawiać sobie przestrzeń. Nie odpowiadać nawykowo.

Potrzebuję czasu, zastanowię się, nie wiem.
Jednak nie, zmieniłam zdanie. Wybacz.
Czy możesz mi raz jeszcze to wyjaśnić?

Grzeczna uczennica we mnie, co to dyga i w podskokach oraz z uśmiechem na ustach wypełnia zadania, słabnie.
Nie chcę mi się już dygać.
Nie chcę, żeby oni musieli dygać.
Chcę, żeby bez poczucia winy, kiedy nie są pewni, mówili: nie wiem, czy tego chcę, zastanowię się, potrzebuję czasu.
I kiedy mówią to do mnie, a jest to najczęściej odmowa ("nie zrobię tego, mamo", "nie teraz", "nie będę w tej chwili sprzątać, robię co innego", "to dziwny pomysł, mamo" "jednak marzę o smartfonie") tak naprawdę skaczę do góry z radości.
Niech nie dygają.

Czego sobie i Wam życzę!
Dobrego tygodnia.










9 komentarzy:

  1. grunt to asertywność :) pozdrawiam jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Joasia.. bliskie mi to..."Nie chce mi się już dygać"...nie wiem jak to u Ciebie, u mnie to ryzyko...ale już się nie da inaczej...nie da. Pozdrawiam Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ryzyko, niektórzy się obrażają. Ale nie się już inaczej...
      Uściski dla Ciebie, Aniu!

      Usuń
  3. Asiu, mi też już się nie chce....a dodatkowo tydzień mi się ciężko zaczął...więc odpuszczam sobie póki co, ale na razie wobec innych mi się nie udaje niestety..
    Pozdrawiam, Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  4. ach... ach, przestrzeń, oddech i te kolory, słowa i obrazy razem - dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kasiu, że Ty mi pomagasz w nauce niedygania :-)

      Usuń
  5. Hej.
    Ja swojego syna od małego uczyłam negocjować ;) żeby potrafił mówić o tym czego chce, czego nie chce i żeby potrafił tego bronić.
    pozdrawiam
    ps. ALe piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger